Re: Wandystan: Cenzura w Bez Pudru

From: Katiuszyn Rewoluty Lepki <krlepki_usunto_at_yahoo.pl>
Date: Sat, 1 Sep 2012 21:15:27 +0200


Przeklejam moje stanowisko wyrażone w komentarzu pod artykułem Skarbnikowa:

Nie znam się dostatecznie na prawie Polskim, żeby to orzekać, ale znając różne obostrzenia z jakimi każda firma musi się mierzyć, jestem skłonny przypuszczać, że aby móc na swojej stronie internetowej umieszczać aukcje, trzeba prowadzić firmę i mieć na to zezwolenie. Nie wiem czy oferta przedstawiona przez "Bez pudru" mogła być licytacją w rozumieniu Polskiego prawa, ale jeśli tak, to JKM miał PEŁNE prawo, a nawet obowiązek usunąć taką ofertę. Czym innym jest wymiana libertów na złotówki w ramach prywatnych wiadomości,za którą odpowiadają komunikujący się, a czym innym umieszczanie ich publicznie, za co odpowiada również właściciel serwisu.
Towarzyszu Pupka. Jeśli byś podszedł ze zrozumieniem do usunięcia pornografii, to znaczy że jednak akceptujesz sam fakt nadużywania prawa przez Księcia, a jest tylko kwestią sporną kiedy to prawo można nadużywać. IMHO jeżeli to o czym pisałem w pierwszym akapicie byłoby prawdą, powinieneś również i w tym wypadku przyznać rację JKM i postulować o dalsze regulacje prawne.

Wandystan, z tego co ja pamiętam i co mi się wydawało, to było fajne państwo wirtualne, a nie "państwo prawa", wydaje mi się, że ważniejsza była dobra zabawa, od aktów prawnych, biurokratycznych przepisów itd. Można się tutaj spierać o zasadność decyzji, ale jak mi się zdaję JKM działał w obronie dobrej zabawy. W jego ocenie licytacja ta zagrażała dobru wspólnemu, zagrażała pomyślności państwa i społeczeństwa. Zgodnie z zasadą fajnego państwa, moim zdaniem, miał prawo zadziałać wbrew prawu PISANEMU, a zgodnie z duchem.

Tu już jest spór ideologiczny, ale moim zdaniem prawo pisane jest tylko wskazówką i drogowskazem, do tego by w sposób Sprawiedliwy oceniać uczynki innych i by Sprawiedliwie je karać lub nagradzać. Nie potrafię się zgodzić na to by litera prawa była ważniejsza od tego co jest, a co nie Sprawiedliwe.

Ps. byłem na działce akurat, a tu takie rzeczy...

-- 
Katiuszyn Rewoluty Lepki
Received on Sat 01 Sep 2012 - 12:15:28 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET