>
>
> Tyle, ze ja akurat uprawnienia moderatorskie mam. Rownie dobrze moglem po
> prostu zdjac artykul z glownej. Z powodow... estetycznych. Uczciwie
> napisalem, ze biore na siebie to, ze musze zawiesic tresc artykulu do czasu
> podjecia decyzji. Pora byla zbyt pozna. Cos kolo polnocy.
>
> Osobiscie za zgoda Sejmu wydam rozporzadzenie, ktore unormuje kwestie
> stylu realnych pieniedzy z panstwem wirtualnym - i tu zasada jest taka, ze
> tego styku co do zasady bedzie jak najmniej. Uwazam, ze sprzedawanie
> zlotowek za liberty zniszczy dziewiczosc tego obszaru internetu. Gdzie
> wkladamy pasje a nie portfele.
>
> Artykul przywroce. Natomiast, nie ukrywam, ze licytantów - z grona
> szlachty i arystokracji - bede traktowal jako osoby ktore naruszaja etos
> szlachectwa. Mam do tego prawo. Decyzje podejme WYLACZNIE po zaopiniowaniu
> dzialania przez Senat.
>
>
>
Zgadzam się, że "wymienialności" być nie powinno. Chociaż jak pamiętam
przyjście do KS, to latały oferty o sprzedaży za złotówki libertów. Przy
czym kilka lat temu czytałem książkę Edvarda Castronovy o grach i
sztucznych światach (unikał określenia "wirtualny"), gdzie zastanawiał się
nad wartością produkcji w grach online. Mikronacje pod to podpadają. Do
tego wyjaśnienie diuka Skarbnikowa było dość obszerne i moim zdaniem
sensowne. Może jednak Mandragor Senior, Książę podszedłby do sprawy
łagodniej, zważywszy także na dość radykalną reakcję, która nie tylko mnie
- wroga cenzury - oburzyła. Może warto wyjaśnić szlachcie i arystokracji
swoje podejście niż stosować represje za niezakazane przecież podejście do
liberta? Pomimo tego, że biję w Was czasem jak w bęben, to ciągle uważam,
że z monarchofaszyzmem Wam nie do twarzy.
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 01 Sep 2012 - 11:57:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET