W dniu 1 września 2012 20:21 użytkownik diuk Khand <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał:
>
>
>
> Jezeli bedziesz naruszal moje prawa pomimo kolejnych upomnien o
> zaprzestanie naruszen to tak sprawa sie skonczy. Jak jestes taki odwazny,
> prosze o wyslanie mi twojego realnego adresu na maila. Oczywiscie moge te
> okolicznosc ustalic w inny sposob, ale chyba byloby uczciwiej po prostu
> ulatwic tutaj wymiane stanowisk.
>
> I nie, nie mialem zamiaru podawac ciebie do sadu - co w przypadku braku
> reakcji na naruszenia (nie odebrales telefonu, nagralem sie na poczte
> glosowa) napisac tobie list polecony, z prosba o zaprzestanie naruszen.
> Tylko tyle.
>
> Nie zalezy mi na NICZYM innym niz na niepublikowaniu mojego wizerunku bez
> mojej zgody. Nie domagalbym sie ani zadnego zadoscuczynienia, ani zadnej
> kary (zreszta ona tu nie wchodzilaby w gre) co po prostu niewykorzystywania
> mojego wizerunku, do czego mam swiete prawo. Jezeli tego nie rozumiesz, to
> nie ma w jednej zabawie miejsca dla ciebie i dla mnie. I prosze nie
> traktowac tego jako grozby. Ja rozumiem, ze chcesz sie bawic w tej
> piaskownicy - ksiazeta tez sie zmieniaja. Nie widze potrzeby, zebym to
> akurat nie ja mial ustapic.
>
> Mielismy przyklad diuka Koscinskiego, ktory w podobnej sytuacji (o
> wiekszym stopniu natezenia, bo tam nie chodzilo o brak zgody, co o
> ordynarne pomowienia) po prostu zrezygnowal, majac zwyczajnie dosc naruszen.
>
>
>
Wbrew pozorom, ja się z Wami zgadzam, ale co to znaczy Wasz? Piszecie tutaj
jako Khand i o "realnym" wizerunku? Druga sprawa - przecież kto, jak nie WY
powinien mieć z historii mikronacji przykłady, że jak się cenzuruje, jak
przyznaliście - bezprawnie, to musi się odbić czkawką. Może za ostrą, a
może nie, bo ja np. mam wątpliwości, czy tylko dlatego, że ktoś nie
wyobrażał sobie "realnych" konsekwencji, musimy w mikronacji zupełnie
przekreślać historię (ale potraktujcie to jako tzw. akademickie gdybania).
ANP
--
[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Sat 01 Sep 2012 - 11:27:08 CEST