> Nie chciałem podejmować żadnych decyzji w tej dziedzinie po dyk-
> tatorsku, po pierwsze dlatego, ze uważam że to sprawa dla Chu-
> rału i dla prezia, po drugie dlatego że się na tym po prostu nie
> znam.
Poniekąd słusznie - mam nadzieję, że K jest już na horyzoncie, bo dużo do robienia, a bez jakiejś podstawki prawnej trochę łyso.
> Ja osobiście jestem za cał-
> kowitym skupieniem własności środków produkcji w rękach pań-
> stwowych i uspołecznionym zarządem nad tym mieniem.
Zdecydowanie. Muszę jeszcze poogarniać jak to wygląda - ale myślę, że na terenie Wandystanu dobre byłby trzy rodzaje własności - państwowy, spółdzielczy i mieszany (jakiś % państwo, reszta spółdzielcy). Ważne, żeby nie promować (a w miarę możliwości - nie dopuszczać) do dominacji własności prywatnej. Wydajność wydajnością, ale dla mnie ważniejsze, żeby było klimatycznie, zbieżnie z narracją.
> Co do powiatów: czego nie wolno budować w stołecznym i z ja-
> kiej racji, na prącie towarzysza Wacława? Jeśli faktycznie trzeba
> będzie podzielić powiat GWS to trudno, zrobimy, chociaż szkoda
> będzie dobrej pozycji miasta.
No szkoda. Stąd to forsowanie miast niegospodarczych, żeby utrzymać stosunkowo silną pozycję GWS. A tak - dupa. Ale to trzeba jeszcze skonsultować, jak to w praktyce działa i czy obowiązuje w prowincjach z tylko jednym powiatem.
-- ☠PTRReceived on Wed 29 Aug 2012 - 15:23:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET