> Ja to widzę raczej jako lobby mniejszości Wandejskiej w Sarmacji, niż
> jako jakiś konkretny projekt polityczna, partia czy coś. Tak
> przynajmniej rozumiem chęć zgromadzenia tam wszystkich, czy większości
> Wandów. Widzę w tym siłę która będzie walczyć z dyskryminacją, gdyby
> taka wystąpiła, z naruszaniem autonomii itd, a nie jako siła mająca za
> zadanie osiągać cele polityczne w stylu reformy gospodarczej, albo
> zmian w KS typu zmiana księcia co kilka lat o czym mówił PTR, a z czym
> osobiście się nie zgadzam.
Znaczy tak - mój pomysł to zgromadzić ludzi i zobaczyć co z tego wyjdzie. Faktycznie, widzę co najmniej dwa potencjalne szczebelki - czyli a) partia regionalna, walcząca o autonomię i ochronę kompetencji MW, poszanowanie tradycji itp.; b) partia o programie dla całego KS. Moje przewidywanie jest takie, że o ile - mam nadzieję - uda nam się dojść do porozumienia co do a), to możliwe będzie też jakieś _podstawowe_ porozumienie na płaszczyźnie b).
Bo choć wewnętrznie często się spieramy, to jednak sam fakt, że jesteśmy wandejczykami jest w pewnym sensie znakiem, że mamy jednak jakąś wspólną płaszczyznę myślenia i poglądów (wirtualnych). W przeciwieństwie do poszczególnych prowincji Sarmacji mimo wszystko Wandystan wydaje mi się o wiele bardziej zwarty ideowo - przy czym paradoksalnie jest o wiele bardziej indywidualistyczny. Wszyscy jakoś mieścimy się w "wandyźmie" - a jednocześnie (patrząc na historię sporów w MW) raz możemy się kłócić z daną osobą, aby następnie wspólnie krytykować pomysł innej, albo wspólnie promować pomysł trzeciej.
Na szczęście w naszych sporach - choć często ostrych, ostrzejszych (jeżeli chodzi o flejm i język) niż w KS - ostatnio o wiele mniej trwałego ogniosrania i fochów. To daje mi nadzieję, że uda nam się zbudować pewną platformę (sorry Lepki! ;-)) porozumienia względem centrali. Przy czym jeżeli nie wyjdzie zbudowanie tego drugiego poziomu - to nie szkodzi, zostaniemy na pierwszym poziomie, jasno stwierdzając, że każdy ma swobodę wyrażania poglądów w zakresie wychodzącym poza platformę programu partyjnego.
Przyznam, że jeszcze jeden cel, który mi przyświecał tworząc KPS(w), to że uda nam się zresztą na bazie frakcji wewnątrz KPS(w) wskrzesić rywalizację polityczną wewnątrz MW. Teraz jednak jak się zastanawiam, to nie wiem na ile to wyjdzie - biorąc pod uwagę wspomnianą przeze mnie specyfikę naszego indywidualizmu, to że raczej mamy tendencję do "jednoosobowych frakcji", tworzących wspólne fronty w zbieżnych kwestiach, aby następnie walczyć w kwestiach rozbieżnych.
-- ☭ PTRReceived on Tue 28 Aug 2012 - 00:55:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET