> **
>
> Pamiętam (z lektury archiwów) jakąś dawną dyskusję z LDKS, gdzie
> Michaś dyskutował - nie pomnę z kim - właśnie nt. Czerwonych Khmerów i
> Pol Pota. Nie zaprzeczał ich zbrodniom, natomiast bronił tego, że nie
> było to bezsensowne ludobójstwo - jak jego rozmówca twierdził - a
> ludobójstwo wynikające wprost z ich interpretacji marksizmu i
> polpotyzmu jako takiego. To tylko przykład - ale pokazuje pewne
> nastawienie, jakie przynajmniej jemu przyświecało przy tworzeniu MW.
>
> Powtarzając - nie chodzi tu o relatywizację i umniejszanie zbrodni,
> ale o przeciwstawienie się ciążącego na nich odium milczenia -
> częściowo przez pastisz i humor, jak Bonawentura wspomniał, dość
> czarny. Bo jeżeli dopuścimy do całkowitej stygmatyzacji tych ludzi,
> systemów i poglądów - to de facto przestaniemy o tym rozmawiać i w
> końcu wszyscy o tym zapomną.
>
>
Dokladnie. Kontestowanie prostych klisz myślowych i pisania historii na
nowo, to raz. Montypythonowskie podejście do rzeczywistości zakładające
obalanie wszelkich tabu - to dwa. Jestem zdumiony że wśród starych Wandów w
ogóle pojawiają się jakieś głosy przeciw powoływaniu się na stare nurty
rewolucyjne. Jak tak dalej pójdzie Winnicę przemianujecie na New Blackwood.
-- z poważaniem, Defloriusz Dyman Winnicki - Wander mandragor podpułkownik I Sekretarz KC KPS [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 25 Aug 2012 - 16:00:36 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET