> a to mydło w pływalni w GWS
W pływalni? Chodzicie do pływalni? Ja tam przestałem po tym, jak jakiś fanatyczny brawogirlista chciał wysadzić trzeci raz z rzędu budynek w powietrze... Zresztą, kto by chciał, woda brudna, pełna nasienia, obowiązują jakieś konserwatywne wymagania co do ubioru rodem z poprzedniego wieku... Zresztą, w Winnicy nam nawet nasz Patrol Środowiskowy pływalnię zamknął, bo się dopatrzył jakiegoś niebezpiecznego pierwiastka w wodzie... bodajże się "chlor" nazywał, czy jakoś tak.
Dlatego ja teraz chodzę jedynie na winnickie plaże, choć od czasu zjednoczenia z Sarmacją mamy tam ciągle jakieś nieprzyjemności. Na przykład tydzień temu, wyobraźcie sobie, przyszedł na plażę jakiś facet z koszem pełnym gaci i megafonem... na początku myśleliśmy że to jakiś zabłąkany prywaciarz, i że on chce te gacie sprzedawać, i już Dyrektor Kąpieliska chciał do niego przyjść i go wyprosić - ale ten facet ogłosił przez megafon, że jest jakimś sarmackim inspektorem, i że albo wszyscy te gacie założą, albo będzie wystawiał mandaty za "szerzenie deprawacji w miejscu publicznym", czy coś takiego. No to ludzie się wzięli wkurwili, przyszli do tego sarmackiego inspektora, związali go tymi gaciami, zabrali, zanieśli na Centralny Dworzec Wodny, i wrzucili go do pierwszego promu kursującego w kierunku Grodziska. I teraz oczywiście mają sprawę w sądzie, za przeszkadzanie temu inspektorowi w wykonywaniu jego obowiązków.
Jakbyście byli ciekawi, co się stało z pozostałymi gaciami - musieliśmy je niestety zutylizować, bo były wykonane jakichśtam tandetnych sarmackich sztucznych polimerów. Rachunek za utylizację oczywiście wystawiliśmy Sarmatom, chociaż pewnie i tak go nie zapłacą.
-- Paweł Ciupak, pozdrawiamReceived on Wed 22 Aug 2012 - 14:46:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET