Re: Wandystan: bulla papieska Barmherzigkeit von Genosse Wanda ist unermesslich

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 20 Aug 2012 18:02:51 +0200


Czołem Hodża!

> Ok. Proszę zatem zaproponować miasto w południowej Sarmacji które
> mogłoby być miejscem archiwandezji. Nie rozumiem tego sprzeciwu tutaj,
> ale ja zawsze jestem w stanie iść na kompromis. :)

No Czarnolas, nie dość że jest tradycyjnie ujmując chujowiaszczy, to mamy te nieszczęsne Wielkie Oczy, gdzie mieszka sporo wandystów - stąd WO nadają się o wiele bardziej.

> Chciałem zauważyć, iż poprzednio też była jedna archiwandezja
> wandejska i nikomu to nie przeszkadzało. Na prawdę, mnożenie ponad
> miarę stanowisk które i tak nikt nie obsadzi to nie jest dobra droga.
> Może to zabrzmi brutalnie, ale potencjał demograficzny Wandystanu jest
> teraz mizerny i wprowadzanie na siłę dodatkowych stanowisk nie ma
> sensu.

Warto zauważyć, że apel o dwie archiwandezje ma miejsce od wandyfikatów Che Sztandara i Cizi Bokassy (bo na ich ręce składałem propozycje w tej sprawie). To, że Was nie było w Wandystanie, żeby to zauważyć, to inna sprawa.

Co do mnożenia - pierdolicie z tym "potencjałem demograficznym". Opierając się na swojej wiedzy, papabilach i liście wiernych ze Złotej Wolności, wychodzi mi, że wiernych obie proponowane archiwandezje sarmackie mają mniej więcej tyle samo, co cały Wandystan (różnica może 2-3 osoby przy kilkunastu w każdej). A już w ogóle byłoby to zachwiane na korzyść MW, gdyby doliczyć - tak jak proponujecie - południowy Baridas. Tak więc nie bądźcie zbyt "brutalni", bo brutalnie się zderzycie z faktami.

Wydaje mi się, że w kwestii archiwandezji należy zachować równowagę między MW a Sarmacją (GiS + Teutonia).

> Odniosę się jeszcze tutaj do zarzutów o braku konsultacji. Uznałem, że
> kwestią podziału terytorialnego, tak nieistotną względem reszty
> problemów, zajmę się sam. Widzę jednak, że muszę rozprawiać ze
> wszystkim o każdej pierdole. Ok, przynajmniej wiem na czym stoję.

Wbrew pozorom, kwestia podziału nie jest nie istotna. Ani nawet drugorzędna. Ma wpływ na to, jak będzie wyglądać następne konklawe, na to, czy uda nam się zachęcić, czy zniechęcić nowych wiernych. A nawet obecnych - bo sam byłem świadkiem oburzenia i tendencji rozłamowych wynikających właśnie z tejże "pierdoły". Tak więc - w żadnym razie nie nazwałbym tego nieistotnym aspektem.

-- 
☭ PTR
Received on Mon 20 Aug 2012 - 09:03:11 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET