> Dlatego zarządzam kontynuację debaty w formie aktywnego
> udziału Obywatelek i Obywateli w konstruowaniu propozycji, jaką przedłożę
> Mandragorowi Seniorowi, Księciu Sarmacji. Jako narzędzie do pracy wybrałem
> Google Dokumenty. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja może być
> kontrowersyjna, sięgam jednak do wandejskiej tradycji wprowadzania
> oddolnych zmian.
Nawet nie tyle kontrowersyjna, tylko trochę... bezsensowna. W temacie wypowiedziały się trzy osoby - Wy, Ja i tow. Bonawentura. Tow. Pupka się nie przemógł poza kilkoma ogólnymi uwagami. Wydaje mi się nawet, że w większości doszliśmy do jako-takiego kompromisu, a przynajmniej - nie było żadnych absolutnych wet.
Jeżeli to ma być konstytucja tymczasowa - to i tak pewnie za jakiś czas czeka nas debata nad właściwą. Czy aby nie byłoby najlepiej, żeby nie przedłużać tej konkretnej dyskusji - niech Kolektyw (czyli w tym momencie p.o.) podejmie decyzję w kwestiach spornych, naniesie ustalone poprawki na przedyskutowany projekt i wyśle go do Księcia. Jeżeli w praktyce wyjdzie, że coś nam zupełnie nie pasuje, to będziemy uchwalać nową, już w pełni demokratyczną. A jak nie będzie uwag - to cóż, jak wiadomo tymczasowe rzeczy są najtrwalsze.
Za bardzo się przy tym grzebiemy, zapominając, że i tak najlepszą weryfikację stanowi praktyka. Po to jest formuła zmiany konstytucji, po to będzie churał itd. żeby ewentualnie zmian dokonywać. Tak więc - jeszcze raz apeluję - odwołajcie zespół i katering, zakończcie w całości tę dyskusję i wprowadźcie wreszcie tą konstytucję do działania. Niech zacznie się coś dziać.
Jeżeli jednak powyższe do was nie przemówi, dodajcie mój mail (ks.radetzky_usunto_at_gmail.com).
-- ☭ PTRReceived on Wed 15 Aug 2012 - 05:33:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET