> Ekswandonika była wtedy sporym przegięciem, ale tak Wandą a prawdą
> to ja, przy mojej naprawdę skrajnej ignorancji futbolowej, nie mam wiele
> przeciw takim nazwom encyklik.
To zawsze jest pierwszy krok. Najpierw "Milan do gazu" a potem "Kto ma w dupie nielubienie Milanu do gazu". Czy Sralsenalu. Czy innej Chelsea.
> Wbrew pozorom to jest jeden z elemen-
> tów kultury wandejskiej, który mi się dość dobrze eksportuje poza gra-
> nice v-świata, obok postaci Janusza Żenady oraz Jadwigi Kiełbasy-Kra-
> kowskiej (o dziwo sam tow. Wanda sprzedaje się gorzej).
No tak, skoro sam element jest spoza v-świata, to nic dziwnego, że "eksportuje" się dobrze. A ten Żenada i JKK to gdzie się tak dobrze wyeksportowały?
-- ☭ PTRReceived on Tue 14 Aug 2012 - 12:12:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET