> Ja tam mimo dwóch (a może trzech?) podejść nie byłem w stanie
> x11 rozgryźć za cholerę, ale może to dlatego że nie ogarniam
> też realnej piłki kopanej?
A ja wręcz przeciwnie. Realnej nie znoszę, nie toleruję i tak dalej, co więcej - niemiłosiernie nudziły mnie też wszystkie menegery piłkarskie do których podchodziłem. A x11 jest fajne. Ostatnio nieco się znużyłem (Arirang otwarłem właściwie tylko dla aktywności poza x11), ale na Wandę to już kilka lat w tym siedzę, więc mam prawo. Co jest w tym trudnego do rozgryzienia? Jak coś, to potłumaczę (dziś już np. Griszy tłumaczyłem parę rzeczy).
-- ☭ PTRReceived on Sat 11 Aug 2012 - 09:26:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET