> Na razie powiem tyle, że jak wiecie, Książę z Mandragorem mieli dopiąć
> kwestię Konstytucji. To raz.
Wiem. Wiem też, że samiście ogłosili debatę nad projektem/projektami. Tow. Książę o ile mi wiadomo też jest mieszkańcem Mandragoratu i może w niej wziąć udział. To w tej sytuacji wygodniej i lepiej będzie, jak dyskusja będzie wielostronna - bo zawsze to można wpaść na lepszy pomysł podczas burzy mózgów. No, chyba że Ksiaże ma na nas wyjebane i trzyma monarszy dystans.
> Dwa - Książę wykazał naprawdę dobrą wolę,
> przygotował drugi projekt i postanowił, w związku z tym, że rozmawialiśmy,
> przekazać go mnie. Nie chciał także podgrzewać atmosfery w trakcie
> dyskusji, pojawiając się osobiście,
A co tu miało by podgrzewać? Ja zdaję sobie sprawę z tego, że są rzeczy które nie przejdą i że Obywatel Książę ma tu decydujący głos. Mówię o wygodzie debatowania i dyskusji, nie zakładam żadnej złej woli ani nie atakuję tu obywatela Księcia, bo i nie ma za co. Może wyraziłem się w sposób nieco sarkastyczny (patrząc jak dekameron robi za tubę Księcia) - ale taki już, kurwa, jestem.
> ale Wam kurwa dogodzić, to trzeba być
> chyba wielbłądem. Skupcie się na meritum!
No toż przecież (nawet jakby pominąć wątek czy Książę dołączy do dyskusji) zgłosiłem merytoryczne zarzuty (na które samiście nie odpowiedzieli). A w wielbłądach nie gustuję.
-- ☭ PTRReceived on Fri 10 Aug 2012 - 05:50:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET