> (...). Druga wersja była z kolei minimum minimorum - czyli
> mówiła tylko o mandragorze jako tymczasowej władzy i o zasadach
> uchwalenia nowej konstytucji. Czyli de facto to o czym mówisz jest
> niejako pomiędzy moimi dwiema propozycjami.
>
> Do wyborów prezydenta konstytucji nam nie trzeba, wystarczy edykt
> mandragora. Więc można by uchwalić tą drugą, minimalną, a Churał niech
> potem uchwali zwyczajną.
Odgrzebawszy stary wątek, podnoszę temat, także żeby łatwiej było p.o. Kolektywowi Mandragorskiemu się do sprawy konstytucji ustosunkowa . Moim zdaniem opcja minimum może być, ewentualnie uzupeł- niona np. o tego prezydenta (po co się rozdrabniać *celowo* na edykty, jeśli można to już od razu w gotowej Małej zawrzeć) i jakieś inne pierd łki.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka-Bumbum komisarz ― elektron ― esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Mon 06 Aug 2012 - 15:44:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET