> Radziecki, kurwa, jeszcze słowo, a Ci realnie przypierdolę. Poczytaj
> trochę, to może Ci przejdzie radość http://pl.wikipedia.org/wiki/Sobibor
Wiem co to był Sobibór, nie martw się. Ale zapytam. Takie KL Morvenau to radość z Auschwitz? Engels III to radość z Gułagów? SB i żarty co do "wyciągną zeznania z każdego" to radość z katowni UB/SB? Wyciąganie na sztandary Stalina, Mao, Pol Pota i innych to radość z masakr jakich? Dlaczego akurat nazwanie Soboru - Sobiborem byłoby na tym tle szczególnym uderzeniem w pamięć o ofiarach? Tylko dlatego, że jest dosłowne?
Mówiąc w stylu może przesadnie socjologiczno-badanio-o-zagładowym, ale "odczarowanie" słów nie jest złe. A na pewno Sobibór dla większości (nie dla wszystkich - wypowiedź Alchiena dowodem) kojarzy się z obozem. Dysonans doświadczany przy innym zastosowaniu tej nazwy raczej skłania do refleksji niż do zapomniania albo pomniejszania znaczenia zagłady. Człowiek zaczyna myśleć - może i o tym, że Sobibór to _nie tylko_ obóz. I tyle.
Kropka. Nie ciągnę tematu. Zero problemu z mojej strony, ale w pierwszym momencie wydawało mi się, że to Ivo po mnie idzie bo napisałem coś o głupich, biednych robolach.
-- ☭ PTRReceived on Thu 02 Aug 2012 - 14:54:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET