Re: Wandystan: Opos Vandi a konklawe

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Thu, 02 Aug 2012 22:20:10 +0200


Czołem Radziecki (i reszto, ale jakoś tak wyszło, że jego mail czytałem jako ostatni)!

Jakbym się zabrał za wyjaśnianie, co ja tu robię, to bym do Dni Wandowych nie skończył, więc w skrócie: zgłosiłem się na konklawe i mam zamiar trochę się poudzielać w granicach przyzwoitości i (nie)zdrowego rozsądku skażonego już na dobre realiozą. Z zaświatów wracam odmieniony pod tym względem, że jako zwolennik czystości doktryny, Opos Vandi (stąd też w tym wątku) i kościelnego betonu - to tak uprzedzając.

Poza tym - dawno tego nie robiłem, więc jakbym coś spieprzył (formatowanie), to nie wrzeszczcie, tylko przypomnijcie, co i jak.

Kwestia Dalajwandy jest skądinąd problematyczna - wydaje mi się, że w obecnym kształcie (właśnie sobie przeczytałem Kodeks, który wygląda jakby trochę inaczej) Dalajwanda łączy dwie funkcje, pierwotną i trochę późniejszą; kiedy wprowadzono go w struktury ŚKW, wydawał się (przynajmniej mi) postacią głównie profetyczną, czyli przewodniczył wyroczni, był losowany, ogólnie taka siła odśrodkowa w hierarchicznej strukturze Kościoła Świeckiego - trochę prorok, trochę burdelmama. Obecnie (patrząc i na Kodeks, i na praktykę) wydaje się bardziej oficjalnym urzędnikiem ŚKW - stwierdza opuszczenie ciała OŚ przez Ducha Świeckiego, aprobuje nominacje i powołania, bulle, etc. Gdzieś zginął ten post-pornosocjalistyczny element i został Dalajwanda jako współdecydent. Nie mówię, że to niedobrze: ale warto się zastanowić nad głębszą zmianą i przeniesieniem części wyrocznościowo-profetycznych uprawnień np. na spontanicznie wyłaniających się z Ludu Wandowego proroków i kaznodziei (powiedzmy, że każdy mógłby odebrać właściwy atest w Zakładzie Przetwarzania Odpadów Rolnych im. Nieustającej Libacji - żeby zasadniczo było to możliwie spontanicznie, ale nie bez odpowiedniej dozy partyjnej biurokracji i dawało możliwość jakiejś konfrontacji). Niech zostanie sobie Dalajwanda jako główna wyrocznia, "bezpiecznik" na wypadek śmierci OŚ czy nieprzemyślanych decyzji, niech będzie wskazywany przez Ojca Świeckiego, ale nie tłamśmy Ducha Świeckiego w maluczkich, z których może wyjść jakiś element nad wyraz postępowy.

Jeżeli pierdolę od rzeczy, to nawet mnie nie poprawiajcie, tylko stwierdźcie fakt. Inna rzecz do przemyślenia - ŚKW ma nadal bardzo słabo rozbudowaną doktrynę, a dogmaty są fajne, bo jest się o co prać po mordach i o(b)kładać ekswandonikami. Czy to przez bulle, czy w Kodeksie - Opos Vandi powinno być pierwsze do rozbudowania warstwy dogmatycznej Kościoła.

Czułości i wandosławieństwo,
Alchien Received on Thu 02 Aug 2012 - 13:20:11 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET