Re: Wandystan: [SAL] Weryfikacja kadr

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 27 Jul 2012 06:24:46 +0200


Czołem Bonawentura!

> Moje dogłębne doświadczenie w służbie w stopniu kaprala (jak L.
> Karakachanow w KSZ, jak również w GAR) wykazuje, że bez kaprali armia
> nie fungujet.
> To, że jakiś obywatel spełnia swoją rolę używając funkcji analogicznych
> do funkcji przecinaka jeszcze nie znaczy że tak trzeba.

Źle mnie zrozumieliście. Nie chodzi mi o to, że stopień kaprala jest nagle be. Chodzi mi o to, że uważałem stopień za zajebisty, a kapralów jako takich za geniuszy (choć nie da się ukryć, że każde wojsko opiera się i opierało się zawsze na sierżantach), a teraz moja idealizacja się zawaliła. Tylko tyle.

> Swoją drogą, KSZ zawsze było skarbnicą ludzi o kwiecistym życiu
> pozasłużbowym. Legendarny kpt. "Avatar" Chojnacki, pierwszy Amant KS.
> Legendarny gen. broni Staniszczak i jego biby na Tropicanie. Legendarny
> mjr "Pentagram" Kunze i jego cysterny spirytusu. Pomnikowy adm.
> Czarnecki i jego wieczorki poetyckie. Łezka się w oku kręci.

A temu nie przeczę. Dawne kadry KSZ zawsze były "ułańskie" i junackie. Potem było trochę słabiej z tym, choć np. ppłk Śmigło bardzo sobie cenię. Trudno jednak ukrywać, że istnieje (istniała?) tam też mocna frakcja antywandejska, która często (nie mówię że zawsze) nie kuma bazy (z samym hetmanem na czele).

-- 
☭ PTR
Received on Thu 26 Jul 2012 - 21:25:08 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET