Re: Wandystan: Pupko, twoje dzieło!

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 6 Jul 2012 01:18:09 +0200


Czołem Khand!

> Nikogo nie zmoderowalem.

W takim razie wybaczcie, z wypowiedzi: "Jednakże z uwagi na rażące naruszenie prawa przez mandragora Pupkę, podejmuję w/w czynności osobiście" wywnioskowałem, że objęło to także nałożenie moderacji.

> Usunalem posta z realnym nazwiskiem ksiecia seniora, co do ktorego
> mowiono, ze jest skurwysynem.

Straszne. Cóż za obraza i problem, żeby nie można było z tym poczekać do wyroku (niewątpliwie skazującego, znając sarmackie sądy). Tow. Goatecki z pewnością stracił masę klientów (bądź pracę) bo ktoś przeczytał, że ktoś nazywa go skurwysynem w internecie. Jakim cudem uda mu się w ogóle poradzić z tą traumą?

Aha, możecie sobie darować z wyjeżdżaniem analogicznym tekstem co do tow. Karakachanowa i Peruna. Moje realne nazwisko funkcjonuje powszechnie w mikronacjach, pomimo jego zmiany (która podyktowana była jedynie dążeniem do wpasowania się w mikronacje, nie rzekomą "ochroną danych osobowych". Wielokrotnie byłem zresztą obrażany za pośrednictwem realnego nazwiska - bynajmniej nie widzę w tym nic niezwykłego. W żadnym razie nie sądze, żeby rzekoma ochrona "realnych dóbr osobistych" była jakąkolwiek podstawą do zamachu na podstawowe wolności - swobodę wypowiedzi i domniemanie niewinności.

Dodam jeszcze, że wspomniane usunięcie należałoby traktować IMHO jako naruszenie realnego prawa co do zarzadzania LDMW. Bo choć jesteście administratorem, to nie wyłącznym i nie macie prawa podejmować samodzielnie takich decyzji, szczególnie w sytuacji, gdy tow. Pupka jasno wyraził się, że nie widzi póki co powodu aby podejmować taką decyzję. Ale bawić się w kłótnie na ten temat nie mam zamiaru - bo nie po to mieszkam w Wandystanie żeby kłócić się o real.

> Nie mniej - w zakresie prawnokarnym - wlasciwym organem jest prefekt - i
> nawet przy zastosowaniu prawa wirtualnego - bylo wyrazne polecenie do
> dysponentow systemow do dokonania usuniecia postow. Wydal je uprawniony
> prefekt Suszek - poniewaz mandragor Pupka nie wykonal tego postanowienia (a
> jest wlasciwym organem wykonawczym prowincji) dlatego musialem zadzialac
> osobiscie.

BTW, gdzie jest to wyraźne polecenie? Bo na Forum Centralnym widziałem jedynie info o zwróceniu się z _prośbą_ do tow. Pupki. Czy ta prefektura ma miejsce gdzie publikuje swoje decyzje? Bo do tej pory nie zobaczyłem nigdzie dowodu, że rzekoma decyzja tow. Suszka jest czymś innym niż książęcym wymysłem.

> Jezeli ktos dostrzega w tym cos negatywnego - to prosze odpowiedziec na
> pytanie: czy dopuszczalne jest uzywanie realnych nazwisk i wyzywanie kogos
> od skurwysynow. Jezeli tak - to ja powiem: nie w Sarmacji. Nikt nikogo do
> unii nie zmusza. Tu minimalne standardy albo beda stosowane, a jezeli takiej
> woli nie ma - to wystarczy uchwala churalu ludowego, abym rozpoczal proces
> demontazu unii. Nikt tu was na sile trzymac nie bedzie. Dopoki ja jestem
> ksieciem, nikt nikogo nie bedzie wyzywal bezkarnie (to decyzja sadu) od
> skurwysynow a juz napewno takie tresci nie beda w systemach informatycznych
> ksiestwa (to akurat moja kompetencja).

To powinniśmy zacząć od razu. Skoro Książę (rzekomo również Mandragoratu) na bazie oburzenia o zwykłe skurwysyństwo mówi o tym, że nie ma tu dla nas miejsca, to nad czym my się w ogóle zastanawiamy? To jest ta rzekoma "ojcowska ręka"? Wsadźcie ją sobie w szacowną książęcą dupę.

-- 
☭ PTR
Received on Thu 05 Jul 2012 - 16:18:30 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET