> Powinienem był się najpierw odmeldować, a dopiero potem zniknąć,
> ale lepiej się wytłumaczyć po czasie, niż w ogóle przemilczeć sprawę.
Cóż. Zawsze to coś.
> Otóż dorwała mnie silna, wielowymiarowa i wieloaspektowa realioza
> i w sumie jeszcze trzyma, ale powoli odpuszcza. Po łykędach powin-
> no mnie być więcej i powinny się (wreszcie!) ruszyć różne sprawy
> związane z zamykaniem okresu przejściowego.
Zamykaniem? Chyba raczej rozpoczęciem, bo póki co trudno nawet się tego okresu przejściowego dopatrzeć...
> Tyle z mojej strony. Na wszelkie pytania, jeśli będą, odpowiem. Tylko
> bez tl;dr-ów, błagam.
-- ☠PTRReceived on Thu 28 Jun 2012 - 23:23:02 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET