> Jest wykonany co do litery. Natomiast co do głównego
> przesłania, to po prostu ktoś z władz wandejskich
> musiałby mieć cojones oraz zadekretować zastąpienie
> obecnej formuły LDMW rozwiązaniem „jednokierunkowym”
Co byłoby bezsensowne. Rozumiem, że Sarmacji nie zależy na płynnej obustronnej komunikacji (tj. żeby wiadomości z listy trafiały też na forum) jednak trudno też spodziewać, że Wandejczycy tak po prostu wyprą się ośmioletniej Tradycji (mmm!), niezależnie od tego co niektóre sarmatoosoby myślałyby nt. list dyskusyjnych i osobnych miejsc publicznych. Podczas pierwszego zjednoczenia jakoś to działało. Dlaczego ma nie działać teraz?
Kuriozalną wydaje mi się sytuacja, w której o losie i przyszłości Wandystanu dyskutują Sarmaci, a słowa Wandejczyka, wypowiedziane w wandejskim miejscu publicznym po prostu do nich technicznie nie docierają - i zdaje się taka jest wola władz sarmackich (nie wnikam, czy tych politycznych, czy techniczno-systemowych), aby Wandystan był dla Sarmatów niemy, żeby zdawał się jeszcze bardziej martwy niż jest naprawdę. Zjednoczenie od jego momentu okazuje się jednym wielkim fiaskiem - bo nawet mimo swojego sceptycyzmu wiązałem z nim pewne nadzieje na ożywienie - stało się jednak odwrotnie. Nadal mam jednak nadzieję, że to ma związek ze zrozumiałym czasowym zmniejszeniem aktywności poszczególnych osób, nie z niczym innym.
-- ☭ PTRReceived on Tue 26 Jun 2012 - 14:44:57 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET