> stanowczo sprzeciwiałem się Radzieckiego
> wizji powszechnej partii jako panaceum na umieranie MW.
Nawet nie będę zaczynał, no bo ile razy można to prostować? Tylko wbijcie sobie wreszce do głowy Pupka, że to nie miało być żadne panaceum. Tłumaczyłem to już wam podczas ostatniej dyskusji przed zjednoczeniem zresztą, możecie się cofnąć i przypomnieć.
> Wybory z listami mają niezaprzeczalny urok i są ciekawsze, nawet jeśli
> pula posiadaczy praw wyborczych jest niewielka, ale może faktycznie
> warto by na początek choćby i organizacyjnie, bez takiej regulacji,
> ograniczyć się do powszechnej listy kandydatów o różnych programach?
> Sam nie wiem, prawdę mówiąc.
A w czym są listy partyjne ciekawsze od wspólnej listy monopartii z frakcjami?
-- ☭ PTRReceived on Wed 06 Jun 2012 - 17:22:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET