> Raczej to pierwsze. To co pokazaliście, to pornosocjalizm pełną mordą.
A ja się nie zgodzę. To znaczy, zgodzę się, że to brak szacunku i zwykły, nomen omen, wandalizm. Natomiast ostatnio dochodzę do wniosku, że pornosocjalizm który uznaję za równoprawną część kultury wandejskiej i pornosocjalizm który krytykuję to niekoniecznie jedno i to samo. W klasycznym pornosocjalizmie to rzeczony robotnik miałby wielkiego członka w wzwodzie (w tradycyjnym miejscu, nie namalowanego na policzku). Względnie, w pornosocjalizmie abstrakcyjnym miałby członka w wzwodzie wyrastającego z policzka. Ale tego typu mazaj to jest pornosocjalizm zwulgaryzowany, sperunizowany i - aby uprzedzić próbę obrony tego jako buntorewolucyjnej post post awangardy - leniwy.
W czterech słowach - kontekst chuj, pierdolić wandali.
-- ☭ PTRReceived on Wed 06 Jun 2012 - 07:37:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET