Towarzysze,
Poniżej prezentuję swoje ogólne postulaty konstytucyjne dla Mandragoratu.
- Instytucje władzy: Kolektyw Mandragorski, Prezydent i Churał Ludowy.
Celowo nie mówię o RKLu, nie ma go co konstytucyjnie ustalać - bo nie
wiadomo, czy jacyś chętni by się znaleźli, a można zostawić furtkę, że
Man. albo Prez. mogą powoływać dalsze instytucje wykonujące powierzony
im zakres zadań - dzięki czemu zamiast dołujących vacatów będziemy
mieli urzędników powoływanych wtedy, kiedy będzie kandydat.
- Co do Kolektywu. Po zastanowieniu zmieniam nieco swoje podejście -
zostawmy nawet konstytucyjnie dwóch mandragorów, ale kontynujmy
niepisaną tradycję obsadzania jednego mandragora na obie funkcje. W
praktyce i tak mam nadzieje Pupka swoją funkcję będzie sprawował
jeszcze długo. Co do funkcji - generalnie to, co do tej pory, czyli
utrzymywanie ciągłości, przejmowanie pozostałych funkcji w razie
potrzeby. Główna zmiana jaką proponuję, to uznanie Kolektywu za głowę
kraju. Wiem, że tradycyjnie był to prezydent, ale w obecnej sytuacji
wydaje mi się, że należy go zredukować do bardziej szefa rządu i
generalnie politycznego animatora aktywności, wszystkie kwestie
dostojne i apolityczne zostawiając przy Mandragorze. Proponuję przy
tym trochę zmienić zasady powoływania - nadal następcę (dekamerona)
wskazuje mandragor, ale wskazany następca musi uzyskać wotum zaufania
Churału Ludowego.
- Prezydent - Jednostka wykonawczo-polityczna, szef potencjalnego
rządu. Wybierany w wyborach powszechnych, oczywiście. Kadencja -
zastanawiałem się, myślę że 5 miesięcy byłoby ok.
- Churał Ludowy - jestem za utrzymaniem modelu wybieralnego. Trzy
mandaty, względnie (jeżeli uznamy, że nie mamy dość ludzi, żeby wybory
na trzy miejsca były emocjonujące) np. 2 mandaty + z urzędu Prezydent.
Kadencja ChL - 3 miesiące.
- Sądownictwo - ponieważ i tak całość faktycznego sądownictwa siedzi w
centrali, proponuję zorganizowanie jeno trybunału wandności, w skład
którego wchodzą z urzędu Mandragor, Prezydent i Ojciec Świecki.
Orzeczenia prawnie niewiążące, ale jak taka trójca coś orzeknie, że
niewadne (zachowanie, projekt, ustawa cokolwiek) to trudno się
przeciwstawić, prawda? Przynajmniej takie mam wrażenie i nadzieję.
- Obywatelstwo - miałem nadzieję, że uda się zachować dodatkowe
odrębne obywatelstwo - w sumie nic tego nie zabrania, ale zgodnie z
obecną ustawą o obywatelstwie nie można pełnić funkcji publicznych nie
będąc obywatelem sarmackim, więc Tak więc - jeżeli zachowamy
obywatelstwo wandejskie osobne, to może ono mieć charakter honorowy +
to co uda nam się wprowadzić bez sprzeczności (czynne prawo wyborcze).
Ten punkt straci rację bytu, jeżeli przejdzie proponowana przez KPS
nowelizacja ustawy o obywatelstwie - która dopuszcza sprawowanie
funkcji w samorządach bez obywatelstwa KS.
- Regiony - Myślę, że należy uprościć to radykalnie. Ustanówmy
kategorię obwodu, która miałaby zastosowanie niezależnie od tego, czy
miało to być miasto (Winnica), czy kawał ziemi (Zongya). Do tego
zapis, że w sytuacji braku powołanych władz (komisarz obwodowy od
Prezydenta, nazwa oczywiście do uznania danego obwodu), obwodem
kierują jego mieszkańcy - oni też mogą jednostronnie ogłosić powstanie
obwodu bez potrzeby jakiegokolwiek zezwolenia.
- Reprezentacja wobec Sarmacji. Konstytucja Sarmacji mówi o "organie
władzy publicznej, który reprezentuje prowincję na zewnątrz." To
zresztą bardzo dupny przepis, bo to ten sam organ, który ma określa
akt zasadniczy - ale myślę, że w naszym przypadku to będzie odbębnione
w małej konstytucji, a późniejszą zmianę aktu zasadniczego zróbmy
normalną, czyli ChL plus podpisy Mandragorów i Prezydenta. Co do
późniejszego organu reprezentującego - proponuję, aby był to kolektyw,
jako głowa kraju.
To tyle ile przyszło mi do głowy. Mam nadzieję, że to jakaś podstawa
do dyskusji - która, nie wątpię, będzie spora.
--
☭ PTR
Received on Tue 05 Jun 2012 - 14:27:07 CEST