> To, czy ktoś jest Sarmatą, czy nie, to
> całkowicie kwestia samoidentyfikacji, a ja S**matą się wcale nie czuję,
> szczególnie po tym, jak mnie traktowano w czasie i po WC. I szczególnie po
> wszystkich kłamstwach, jakie na mój temat napisano na stronach S****cji.
Tu się z Ciupakiem zgodzę. U mnie samoidentyfikacja jako Sarmaty wygasła jakoś w pierwszej połowie 2008 r. Mam pochodzenie sarmackie, owszem. Może w tej kategorii jestem bardziej Sarmatą niż niejeden obecny arystokrata, nie wiem. Ale o ile mogę się określić wieloma wirtualnymi narodowościami i mam do tego bardzo pluralistyczne podejście, to akurat poziom mojej sarmackości w chwili obecnej wynosi 0.
-- ☭ PTRReceived on Tue 05 Jun 2012 - 09:43:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET