> ...jesteśmy w nim "my". Na przykład: my, mieszkańcy GWS. Los GWS zależy od
> tego, czy będziemy aktywnie uczestniczyć w żniwach.
Niezupełnie. Bo nasz los de facto nie zależy od losu GWS. Każdy z nas dałby sobie w systemie sam radę, lub mógłby dołączy do innego "zrzeszenia indywidualistów". To nie jest wspólnota. Brak tu współpracy. Brak wartości dodanej.
> Nie zgadzam się. Jest możliwe, że Sarmaci korzystają ze zdobyczy naukowych
> Przewodniczącego Szopo, zdolnego do codziennego pozyskiwania ryżu z
> przyzagrodowego poletka. Wiadomo skądinąd, że sarmacka agentura wywiozła
> pewne dokumenty z sangjańskiej uczelni rolno-konnej...
Jeszcze mógłbym się zgodzić w przypadku zwykłego obywatela. Ale w przypadku kolesia z ilomaś wsiami lennymi? Bądźmy poważni. Nie widzę choćby kawalera, który nie tylko grzebałby się w ogródku przydomowym, a tym bardziej na akrach pól wsi lennych.
-- ☭ PTRReceived on Mon 04 Jun 2012 - 16:01:50 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET