Re: Re: Wandystan: trekking w nepalu

From: Ivo Maria \ <ingawaar_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 4 Jun 2012 11:23:45 +0200


Na pewno PMK, Khand czy nawet ja odnajdziemy w sobie niezmierzone pokłady dobrej woli będąc nazywani technokratami i reżymem:)

Zwłaszcza śmieszy mnie to w ustach KSIĘCIA SENIORA Winnickiego który bez zmrużenia okiem, merdając radośnie ogonkiem olał Wandystan dla księciowania w Sarmacji (i niech nie pierdoli, że chciał "wandeizować" bo wszyscy wiemy, że kusił go stołek do kolekcji i był księciem reakcyjnym i niemal nieobecnym) w której jego głównym zajęciem... aa chuj z tym. Widzę, że "ludowa sprawiedliwość" dotyczy niektórych którym wybacza się wszystko, a innych non stop piętnuje jako zdrajców i kolaborantów.

Jak mówiłem - żebym miał się zesrać zrobię wszystko, żeby to jakoś rozwiązać problem LDMW<--->Forum. Ale kurwa napieprzanie na KS jak to jest chujowe to nie jest bynajmniej oznaka dobrej woli.

I pierdoli mnie, że to "żargon". W zajebistym* żąrgonie powiedziałbym, że jesteście żąłosną banda hipsterów masturbujących się czerwcem 2007 niczym pokolenie mojego ojca spaniem w styropianie, piciem wodi i graniem w karty w latach osiemdziesiątych które w ich opowieściach urastają do rangi powstania zbrojnego a la 1956.

Cytując syndykalistów: "Pierdol sierpień 80 walcz teraz!"

*znaczenie przymiotnika zajebisty w tym zdaniu powinniście znać, bo to w żargonie sarmackim, jak nie znacie to chuj am w dupę, ja tłumaczył nie będę [1]

[1] tak mniej więcej wygląda czytanie LDMW po roku nieobecności [2]

[2] czuję się jak Ciupak[3], ale arogancja niektórych ludzi tutaj mnie
uprawnia

[3] chociaż Ciupak miał większy talent

-- 
Ivo



[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 04 Jun 2012 - 02:23:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET