> Ja miałem na myśli retorykę a nie poparcie polityczne. Nie jestem wrogiem.
> A jeśli chodzi o mnie to wyemigrowałem po tym jak niektórzy towarzysze
> których miałem za realnych kolegów woleli trola obrażającego mi dziecko
> poprzeć niż mnie. Nie będę pokazywał palcami i nie chcę do tego wracać.
>
> Widzę u towarzyszy gruntowne niezrozumienie Sarmacji i traktowanie jej
> jakby od 2007 nic się nie zmieniło. Jeżeli uważacie KS za bandę neokidów i
> kefaszystów to dyskusja sensu nie ma. Siedze tam już niemal rok. Mogę pomoc
> w zrozumieniu who is who, ogarnięciu się, integracji - w zamian proszę
> jedynie o spuszczenie z tonu pt. "myśmy są jedyni słuszni a wyście są
> neokidzi i zdrajcy";* Bo to nie pomaga w komunikacji.
>
>
Ivo, ok, ale nie mów do nas "wy" (w znaczeniu "obcy") i nie napierdalaj w
każdą krytykę KS. Mamy prawo być w szoku, mieć kurwicę i wściekliznę z
racji podejmowania prób pacyfikacji MW. Kto jak kto, ale Wy powinniście
sytuację MW w tej chwili rozumieć.
-- ANP [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sat 02 Jun 2012 - 13:30:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET