Re: Wandystan: Wandea Ludu

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Fri, 1 Jun 2012 03:16:35 +0200


W dniu 30 maja 2012 12:54 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> (...) Jeżeli postanowilibyśmy, żeby
> zostać przy niepodległości, to przecież nie na zasadzie, że olewamy
> wszystko i wszystko zostaje po staremu. Więc nie traktuj sprzeciwu wobec
> zjednoczenia jako chęci zachowania status quo.

Dobre sobie. „Nie róbmy tylko po twojemu, a ja już wymyślę jak to zrobić lepiej. Nie wiem jeszcze jak, ale na pewno będzie zajebiście, zobaczycie!”

> (...) rola remory wysysającej aktywność i ludzi nie
> bardzo przystaje do godności Wandystanu (...)

Bo bardziej przystaje do niej rola czteroosobowej, wypalonej resztki po

państwie? Jasne, że działanie pasożytnicze (czy może raczej symbio-
tyczne) niesie ze sobą dużo mniej splendoru, niż samodzielne wyrasta-
nie ponad chmury, ale imho na to drugie i tak nie mieliśmy już za bar-
dzo widoków.

> Zgoda. Ale czy nie uważasz, że w przypadku tak istotnego traktatu
> powinieneś jednak skonsultować się z ludem już na etapie negocjacji?
> Zapytać czego Lud oczekuje, na jakie warunki się zgodzi, a jakich wolałby
> uniknąć?

Rozmawiałem z *każdym* aktywnym prywatnie, z większością realnie. Czego Lud oczekuje i na jakie warunki się godzi, wiedziałem. Wynegocjowa em mniej, ale spodziewałem się że jest to dolna granica akceptowalno ci. Nie pomyliłem się zresztą, co widać po wynikach głosowania.

> (...) to czy nie wystarczyło się zwrócić do reszty
> Wandejczyków o chociażby przejrzenie projektu? Przedstawienie go pod
> dyskusję i ocenę jeszcze przed podpisaniem?

Owszem, z paroma osobami tak się konsultowałem. Z tym że pytałem o zdanie tych, którzy jakąkolwiek smykałkę do prawa i do lawirowania między kruczkami (w dodatku w sarmackiej specyfice) mają, a więc chyba  jasne że nie was? Z całym szacunkiem, ale mając o swoim talencie do obcowania z paragrafami jak najniższe mniemanie, akurat waszych nie stawiam ani o cal wyżej.

> (...) ale na Wandę - nie jesteśmy byle rozkładającym się
> trupem. Jednak.

Z całą pewnością nie *byle* trupem! Byliśmy po pierwsze trupem znamienitym,  trupem o wielkiej przeszłości, a po drugie trupem, który umiera przede wszystkim z wypalenia (brak ludzi też swoje dołożył, ale nie on był śmiertelny). Kolejne zrywy wysokiej aktywności kończące się równie nagle jak się zaczęły potwierdzają tę tezę. Dlatego zależało mi na nowym otwarciu − postawieniu Mandragoratu wobec nowej sytuacji, nowych wyzwań, nowych problemów.

> Czyli krytykujesz mnie, bo nie postulowałem absurdalnego rozwiązanie,
> którego sam nie popierasz i uważasz, że byłoby nie do przyjęcia? How stupid
> is THAT?

Krytykuję, bo nie postulowałeś NAWET tego rozwiązania. Nie uważam zresztą że twój niby-nowy model nie byłby do przyjęcia − po prostu to nie było żadne wyjście z sytuacji w której się znaleźliśmy.

> (...) Mandragorze - zwołajcie faktycznie jakieś wandejskie Plenum
> (dobra okazja do zaproszenia repatriantów) i zastanówmy się nad całą tą
> sytuacją. Co wy na to?

W pewnym sensie, takie plenum już trwa. Repatriantów staram się po kawa ku ściągać. Jak mówiłem, mam ciężkie momenty realowe, więc moje działania są spowolnione, ale niebawem powinniśmy ruszyć z organizowaniem  się w nowej przestrzeni.

> No i
> nie wierzę, żeby te osoby potrzebowały jakiejś konwersji z forum na LD,
> skoro z LD korzystali tyle czasu...

Czasy się zmieniają, ludzie leniwieją.

-- 
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP
Received on Thu 31 May 2012 - 18:16:37 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET