Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

From: gds <grzegorzdstunza_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 14 May 2012 14:12:17 +0200


W dniu 14 maja 2012 14:03 użytkownik diuk Khand <khand_usunto_at_tlen.pl> napisał:

>
>
> 1. To nie jest rpg. Sa elementy (mapa) ktore nie sa zblizone do gry.
> System zbiera dobre recenzje. Jest calkowicie nieobowiazkowy. Nie ma
> zadnego elementu systemowego ktory trzeba spelnic, poza logowaniem, ktore w
> zasadzie tez nie jest konieczne (to znaczy nie traci sie konta, obecnie
> mozna utracic obywatelstwo w razie nielogowania raz na 30 dni, powtarzam
> LOGOWANIA.
> (...)
>

Dziękuję za wyjaśnienia. Traktat spadł na nas jak grom z jasnego nieba w pewnym sensie więc upierdliwość moim zdaniem wskazana.

Rozumiem, że nie chcielibyście być zapamiętanym w ewentualnej przyszłości podobnie lub gorzej niż KON, ale faktycznie i prawnie zostaniecie jak rozumiem dysponentem serwera, treści wandejskich itp. Skąd możemy mieć pewność, że jako państwo (faktycznie prowincja, ale jednak) będziemy mieli możliwość wyjścia razem z naszym dorobkiem? Wychodzenie "faktyczne" w sytuacji, kiedy Wandystan był autonomią było jednak trochę inne. Mimo wszystko brak zaufania do KS uważam za ważny - z MW została wydmuszka, opuszczona przez większość działaczy, którym powrót MW jest jak najbardziej w smak i to Sarmacja zrobiła największy drenaż Wandystanowi.

Jeśli dojdzie do unii i będę miał czas na działanie, nie ukrywam, że wykopuję sztandar z hasłem "zwandeizować, kurwa, Sarmację". Proces dziejowy się nie zakończył, patrząc rozrywkowo dla mnie to może i nowa szansa dla MW, ale jakieś gwarancje, że nie zostaniemy zoo dla znudzonych postwandejskich szlachciców muszą być.

ANP

--


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Mon 14 May 2012 - 05:12:17 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET