> Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się -
> trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu
> poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za
> lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?
A na co się rozpraszamy w ciągu ostatniego roku? Systemu nikt nie pisze, bo po co, skoro mamy sprawny z którego nikt nie korzysta. Jeśli pijesz do tego że mówiłem prywatnie że dłubię przy nowej głównej, to robię to przede wszystkim hobbystycznie, nie z nadzieją na jakiekolwiek efekty poza moją satysfakcją i bynajmniej nie robię tego *zamiast* pisać na liś- cie. Jesteśmy skupieni na liście i to co najmniej od odrzucenia kandelabryzmu. Tyle że co z tego, jeżeli wszyscy jesteśmy wypaleni, jest nas mało i nie chce nam się konkurować między sobą o prezydenturę czy przepycha swoje koncepcje w churale. I to się nie zmieni, dopóki nie zmieni się cała sytuacja Mandragoratu.
> A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która
> swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna
> "wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do
> nas jak pięść do nosa forum na czele?
W nowej sytuacji, nowych wyzwaniach i nowych możliwościach. W sporej ilości nowych pojawiających się w KS, prezentujących bardzo różny poziom i − wierz mi − często nadających się do obróbki. Być może w powrocie paru osób które chciałyby działać w Wandystanie, gdyby ten był aktywny i nie mam tu tylko na myśli osób aktywnych obecnie w KS.
> Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli
> ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w
> oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i
> podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy
> wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.
Ani dekret władzy wykonawczej, ani wyrok sądu nie mogą zmienić konstytucji Księstwa, która zapewnia bardzo szeroką wewnętrzną autonomię prowincjom i krajom korony, które swój wewnętrzny ustrój mogą kształtowa całkowicie swobodnie.
> Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno
> wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między
> tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki
> dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani
> grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i
> tradycję.
Przyznaję się bez bicia że sam byłem (i wciąż jestem) za takim rozwi zaniem kwestii tytułów jakie zapisane zostało w traktacie, bo na tytułach monarchofaszystowskich kompletnie mi nie zależy, a łączenie ich z tytułami awangardy jakimś systemem równorzędności rodzi miliony komplikacji i potencjalnych punktów zapalnych.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Sun 13 May 2012 - 18:24:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET