Re: Wandystan: I tak to tow. Dziejku...

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 14 May 2012 02:32:05 +0200


Czołem Pupka!

> A więc uważacie towarzyszu że właściwą dla Wandystanu drogą byłaby
> ewolucja w wyzutą z państwowości LDMW jako listę wspominkową z kilkoma
> postami na krzyż w roku, coś jak lista Klubu RP?

Nikt tego nie postuluje. Mandragorat ma potencjał do odrodzenia się - trzeba tylko skupić się - tak, skupić się na liście, nie na gadaniu poza nią lub pisaniu systemu - i to wykorzystać. Nie uważacie tego za lepsze wyjście niż płacenie za to, żebyśmy dali się wydymać?

> Mnie osobiście mało obchodzi jak fakt zjednoczenia przełkną ci monarcho-
> faszyści, którzy jeszcze po kątach Księstwa się kryją.

Kryją? Każdy rzut oka przynosi ich całą masę. Są tylko bardziej yoyo niż kiedyś.

> Mnie interesuje jak funkcjonować będzie sam Mandra-
> gorat a widzę bardzo dużą szansę na to, że będzie żywy i nie zatraci swo-
> jego charakteru.

A tą szansę widzisz w czym? W napływie spedalonej szlachty, która swego czasu wypieła się na Wandystan, ale rzekomo pozostała wierna "wandności"? W przyjęciu superwchujodlotowych systemów z pasującym do nas jak pięść do nosa forum na czele?

> A co ma być? W zakresie mechanizmów wewnętrznego funkcjonowania
> mamy całkowicie wolną rękę. Małą Konstytucję o której wspomina Trak-
> tat stanowić będzie wyciąg artykułów dotyczących ustroju z obowiązującej
> konstytucji, minus uprawnienia dotyczące spraw zagranicznych. Na ewen-
> tualne reformy (system monopartyjny Radzieckiego? system rad? Churał
> powszechny czy ludowy? − wszystko do rozważenia) przyjdzie czas po zjed-
> noczeniu.

Ta-a. Czyli tracimy tylko sprawy zagraniczne? Nie jesteśmy podlegli ustawom i konstytucji Sarmacji i możemy tworzyć własny system w oderwaniu od Sarmacji? No chyba Ci nie wierzę. Wolę zastanowić się i podyskutować co będzie możliwe zanim się okaże, że jakiś dekret czy wyrok sądu zdegraduje nas do poziomu zwykłej prowincji.

> Ja tytuły monarchofaszystowskie serdecznie pierdolę i zawsze byłem prze-
> konany że pozostali Wandejczycy mają do nich podobny stosunek? Mamy
> zagwarantowane prawo posługiwania się tytułami awangardy, więc czego
> chcieć więcej? Tytułów wsiowych?!

Chociażby równorzędności tytułów, takiej, jaka była kiedyś. Jak jasno wynika z tego co Książę napisał, nie ma znaku równości między tytułami, tytuły awangardy są traktowane jako prowincjonalne tytuliki dla pretensjonalnych prowincjuszy. Mnie to generalnie ani ziębi, ani grzeje - ale jest to niewątpliwie pewne jebanie na Wandystan i tradycję.

> Poza tym nie zauważyłem nigdzie w traktacie który podpisywałem paragra-
> fu mówiącego o uznaniu ciągłości władzy w Księstwie. Dla mnie oczywiste
> jest, że wchodzimy w unię z Drugim Księstwem Sarmacji, które jednak od
> WC przeszło długą drogę i związane z jego genezą odium nie ma w tym
> momencie większego znaczenia.

Racja. Jest tam jeszcze gorzej.

> Ja obecną propozycję uważam za bezpieczny kompromis.

Bezpieczny dla kogo?

-- 
☭ PTR
Received on Sun 13 May 2012 - 17:32:26 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET