> W trakcie jego wandyfikatu na LDMW było około 60 postów łącznie. Kto jest
> bez grzechu niech pierwszy napierdala kamieniem, ja nie zamierzam.
A ja wręcz przeciwnie. Bez grzechu nie jestem, ale nie odbiera mi to prawa krytyki. Mnie też można.
> Cudzysłów przy narodowości uważam za wybitnie nieuczciwy, nie tylko w odniesieniu do
> osób które od Mandragoratu się nie dystansują, jak Grigorij, ale też wobec
> tych którzy z państwem nie chcą mieć nic wspólnego, ale czują się
> przywiązani do dziedzictwa, kultury, do swojej autoidentyfikacji.
Wandejczyk = Wandystańczyk, że posłużę się anagolią. Grigorije i reszta to najwyżej, w terminologii peruńskiej, wandowiczanie (IMHO spedalona szlachta). Przywiązanie do dziedzictwa nie wiąże się w moim rozumieniu ze zsarmatyzowaniem, nie wiem jak w waszym ujęciu.
> Towarzyszu, ważcie słowa. Na miejscu tow. Grigorija rozważałbym wizytę
> w Warszawie i wpierdol za nazywanie go bazylianinem. Można mieć komuś
> za złe przeniesienie aktywności (ja nie mam, ale to rozumiem), ale w Man-
> dragoracie powiedzieć komuś że jest bazylianinem to dużo gorzej niż
> realnie wątpić w dobre prowadzenie się jego matki.
Czekam na wpierdol w Sangjang. A co do rzeczy - trudno nie nazwać bazylianinem Sarmaty który de facto popiera zalegalizowanie konia teraz. A jeżeli chodzi o rodzicieli - to jego ojciec puszczał się z kobietą.
> Also, nie. Efekt nie byłby ten sam. Świecki Kościół nie zmienił zasadniczo
> swojego kursu, nie uwalono artikielu o przywilejach awangardy, na który
> podnosili rękę exbazylianie, nic nie zostało wypaczone.
No tak, Mandragor kosmopolita nie widzi wypaczenia w Ojcu Świeckim poza GWS. Świeccy wandejscy spuśćcie na to knagę milczenia.
-- ☭ PTRReceived on Sun 13 May 2012 - 16:33:27 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET