Re: Wandystan: O zjednoczeniu (było: [OPM] Informacje bieżące)

From: Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 14 May 2012 00:28:03 +0200


Czołem Pupka!

> Nie ma opcji jednostronnego wprowadzenia poprawek, to fakt, taka już
> jest delikatna natura dyplomacji. Niemniej jeśli zastrzeżenia do treści
> traktatu będą naprawdę poważne, racjonalne i uwzględniające naszą siłę
> negocjacyjną, to myślę że może warto porozmawiać o nich w naszym
> gronie i ewentualnie zaproponować aneks do traktatu. Ale podkreślam,
> to raczej wyjście awaryjne − jeśliby towarzysz (towarzysze) miał (mieli)
> naprawdÄ™ konstruktywne propozycje w dziedzinach naprawdÄ™ kluczowych
> dla interesu narodowego.

Interes narodowy co do zasady wymaga, abyśmy nie dali się po prostu połknąć, tak jak to zakłada ten traktat. Mimo wszystko prosiłbym Cię, żebyś chociaż raz się przemógł i podpowiadał na wątpliwości i myśli które już zostały wyrażone w rozmowie mojej i Peruna - jest tam ich dosyć, a nie widzę powodu, żebyśmy mieli je powtarzać.

> W każdym razie chętnie przedyskutuję konkretne
> rozwiązania traktatu które budzą w towarzyszach niepokój, bo z ogólnym
> stwierdzeniem że:
> > zaakceptujemy - będziemy Baridasem bez możliwości stanowienia o
> > Wandystanie.
> nie mogę się zgodzić.

Co nam zatem zagwarantuje prawo do stanowienia o Wandystanie po wchłonięciu do Sarmacji?

> Co to w ogóle jest Wandystan? Wandystan to społeczność, która powsta-
> ła w akcie sprzeciwu wobec niesprawiedliwości w ówczesnym Księstwie
> Sarmacji, wobec wiktoriańskiej pruderii, wobec cenzury etc. Od tego czasu
> wiele się zmieniło, zarówno w Mandragoracie, który jako państwo przeżywał
> wzloty i upadki, a kilkakroć dość poważnie zmieniał swoją formę, jak też
> i w Księstwie Sarmacji, które z cała pewnością nie jest wciąż państwem
> doskonałym, ale też nie przypomina już na szczęście dawnej kefaszystowskiej
> ohydy.

Teraz za to przypomina inną, yoyonacyjno-gamingową ohydę - a ta kefaszystowska została przez nią po prostu przykryta.

Pytanie:
- czy w Sarmacji nie ma teraz cenzury i można powiedzieć kurwa, chuj itp. nie mając następnie żadnego idioty na karku? - czy można powiedzieć o Księciu, że jest głupi kutas, bo się z nim nie zgadzam? - czy mamy jakąkolwiek gwarancję, że Sarmacja będzie traktować Wandystan sprawiedliwie? I nie mówię tu o ludzkim słowie, bo ludziom jak psom nie wierzę?

> Pora kolejny raz przeformułować zasady funkcjonowania MW jako
> symulatora organizacji społecznej, tym razem jako kraju korony, nie
> porzucając ideałów przyświecających grudniowi 2004 roku.

Czy to w ogóle możliwe? Mnie się wydaje, że w czasie Unii, Wandystan zachował swoją wyrazistość. Teraz byłoby to niemożliwe. Mielibyśmy Księcia Wandystanu de facto, nawet jeśli nie de iuro. Wtedy Wandystan był KK de iuro, ale nie de facto. De facto był nadal Mandragoratem.

> Klimat to rzecz mało uchwytna i mało sterowalna; nie jestem w stanie za-
> gwarantować, że zjednoczenie nie zachwieje wandejskim klimatem, ale
> też prawdę mówiąc w ciągu ostatniego niemal roku posuchy też za wiele
> go nie czułem.

Ale nikt przynajmniej nie groził, że ten klimat (choćby i potencjalny) totalnie zniknie. Bo faktycznie, był przez pewien czas martwy, ale nikt nagrobka nie burzył i remizy pod dyskoteki tam nie stawiał. A teraz w opozcji jest szansa na utrzymanie bez wyprzedawania się za kilku obywateli.

> Scenariusz który towarzysz przedstawia jest bez wątpienia
> realny, ale czy tak się stanie, to zależy przede wszystkim od nas − tych
> niezmienionych w milusiÄ… szlachtÄ™.

Ta, bo kurwa we czterech jesteśmy w stanie Wandystan uchronić (licząc do tego mnie bez obywatelstwa), wobec tych kilkunastu którzy nam się zwalą z opowieściami, jacy to oni są wandejscy szlachcice i jacy są słodko ludowo-monarchistyczni.

-- 
☭ PTR
Received on Sun 13 May 2012 - 15:28:25 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET