> Jest subtelna różnica semantyczna. Słusznościowo robi się masówki i prace
> społeczne i pionierzy, a nie wystawia list w ew. wyborach.
I właśnie od tego słusznościowego działania byłaby Partia. Listy w wyborach (wewnątrzpartyjnych wszakże) będą wystawiać frakcje.
> Wykreśl z z sowietów afekolektywizm, a dostaniesz ibsenatyzm. Pierdolenie
> kotka za pomocą młotka - to są jakościowo różne propozycje.
Mylisz się. Chodzi o to samo - o organizacje życia społecznego przez oddolnie, spontanicznie organizowane instytucje. O ile sowiety (w wersji prezerwatywistycznej) są przynajmniej w sferze deklaratywnej kolektywne (czyli mają skupiać więcej osób, lub jedną i "byty wirtualne" i promować koncepcje kolektywne), o tyle ibsenackie funkcje są skrajnie zindywidualizowane i <narracyjne obrzydzenie on*>podlane burżuazyjno-bohemicznym zamiłowaniem do wymyślności, tfu</off>. Ale idea oddolnej organizacji władzy, jakże droga wandyzmowi, jest ta sama.
> Ojciec Åšwiecki - owszem ÅšKW jak najbardziej ma stolicÄ™ w GWS. Na razie. Mi
> nie robi przeniesienie stolicy do Wandowic, gdzie nie jada się kremówek.
Tobie nie robi, Wandystanowi, jak sądzę tak. I nie chodzi mi o formalną stolicę, ale o miejsce gdzie OŚ przebywa i działa. Bo na pewno nie tutaj.
> Moim zdaniem pon. 10 jedynie truchta. Ale ja mam wysokie wymagania.
Cóż, być może. Ale trucht jest zdrowy :-)
-- ☠PTRReceived on Mon 27 Feb 2012 - 04:12:40 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET