> Nie, w sensie, że jedna, powszechna organizacja nie będąca partią
> polityczną, ale organizacją "słusznościową". "Kto nie w ZBoWiW ten nie
> skacze" itp. Wandejscy bojownicy o Wolność i Wandność są piękni, młodzi
> i pociÄ…gacjÄ…cy.
A czy organizacja "słusznościowa" nie może mieć _formy_ partii politycznej? W końcu i tak funkcję faktycznych partii mają pełnić frakcje...
> Mówiłem o Ibsenacie Anhaltu. Chodzi m.in. o tworzenie stanowisk dla
> siebie.
No, brawo - wykreślić ze tego afeindywidualizm, a wyjdą sowiety jak w mordę strzelił.
> Mandragor ma umocowanie w strukturach ÅšKW. ÅšKW jest popierane przez
> państwo, analogicznie jak leg. KK w realu - jawnie i praktycznie, ale
> bez umocowania prawnego ani odrzucania oficjalnego reszty. Jaki z tym
> mamy problem?
Taki, że obecnie ŚKW i Ojciec Świecki de facto rezydują w Sarmacji, nie w Wandystanie.
> Jeżeli będziemy mieli biegającego frankensteina (frekwencja w wyborach
> pow. 15 głosów) wisisz mi skrzynkę piwa. Dobrego.
O bez przesady, żeby mikronacja "biegała" wystarczy i 10 obywateli. A nawet mniej.
-- ☠PTRReceived on Mon 27 Feb 2012 - 02:49:59 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET