Re: Wandystan: Suchar archiwandezji G-W-S (i parę słów przy okazji)

From: Zgroza <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Fri, 24 Feb 2012 17:06:17 +0100


On 2012-02-24 11:36, Alojzy Pupka wrote:
> W dniu 16 lutego 2012 21:38 użytkownik Zgroza<llll_usunto_at_vp.pl> napisał:
>
>>> ― Czy ma sens reorganizacja w stylu monopartyjnym?
>> Nie, ale można pomyśleć o powszechnej organizacji typu ZBOWiD.
> W sensie że dla „starej gwardii”, taka organizacja kombatanckich pryków?
> To może nie być bez sensu, ale zastanawiam się nad wcześniejszą propozycją
> tow. Radzieckiej (hop, hop, jesteście tam?) przebudowy, nazwijmy to, fasado-
> wej. O ile wcześniej byłem raczej przeciwny takiej kosmetyce jako pudrowaniu
> trupa, o tyle zakładając że nagle mamy kilku aktywnych mieszkańców i sporo
> osób obserwujących nas z zewnątrz, które warto próbować skusić do przepro-
> wadzki, nie odrzucam już tego konceptu tak całkiem.
>
>

Nie, w sensie, że jedna, powszechna organizacja nie będąca partią polityczną, ale organizacją "słusznościową". "Kto nie w ZBoWiW ten nie skacze" itp. Wandejscy bojownicy o Wolność i Wandność są piękni, młodzi i pociągacjący.
> Rozwiązań anhalckich w zasadzie nie było, to państwo miało w porywach trzech
> (?) obywateli. Bazy nie ma, więc trzeba mieć plan na teraz i na awaryjne kiedyś,
> ale chodziło mi głównie o sytuację standardową, kiedy państwo funkcjonuje
> jak należy. Wtedy wolimy stary dobry churał przedstawicielski, czy jakieś inne
> wynalazki − powszechność, rady narodowe, łotewer? Na stan klęski miks referen-
> dalno-twardorękowy nie jest głupi, w zasadzie tak to teraz obowiązuje.

Mówiłem o Ibsenacie Anhaltu. Chodzi m.in. o tworzenie stanowisk dla siebie.

> Ruszy, nie ruszy, ale to będą ruchy ogólnokościelne. Ja pytam o pozycję ŚKW
> w państwie.

Mandragor ma umocowanie w strukturach ŚKW. ŚKW jest popierane przez państwo, analogicznie jak leg. KK w realu - jawnie i praktycznie, ale bez umocowania prawnego ani odrzucania oficjalnego reszty. Jaki z tym mamy problem?

>> Teraz będziemy się szarpać. Trzeba było wysadzić, jak mówiłem.
> Wysadzić, też coś. Jeszcze tego frankensztajna postawimy na nogi i
> będzie biegał.

Jeżeli będziemy mieli biegającego frankensteina (frekwencja w wyborach pow. 15 głosów) wisisz mi skrzynkę piwa. Dobrego.

-- 
Bonek
Received on Fri 24 Feb 2012 - 08:06:20 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET