> Ja bym to widział raczej jako element pijaru, niż stymulację aktywności,
> ale jedno drugiemu w paradę nie wchodzi. Nie chcę też za bardzo roz-
> grzebywać tematu płoszenia ludzi, bo zaraz się posypią personalne przy-
> srywki, ale jakkolwiek macie rację że od krytykowanego wymaga się
> inteligentnego odbioru i dystansu do siebie − pamiętać warto też o tym
> żeby nie uskuteczniać *krytykanctwa* i pod płaszczykiem żartobliwego
> zjazdu w granicach konwencji, nie uskuteczniać wyżywania się.
Generalnie wyżywanie się nie mieści się w granicach konwencji (do której należy również "kochajmy się"), tak więc jak się pojawią takie problemy, to myślę, że lud pracujący szybko je wyżnie.
> Cóż, robienie wyborów np. teraz mijałoby się z celem i nie byłoby zbyt
> mobilizujące ani dla was (społeczeństwa), ani dla mnie (władz). Tak są-
> dzę przynajmniej − może się mylę i może warto przeprowadzić wybory?
W tym konkretnym momencie, kiedy jest nas trzech - Wy mandragor, ja bez możliwości obejmowania funkcji i Bonek Zrzęda raczej faktycznie mija się to z celem. Ale jeżeli doszło by jeszcze trzech - np. Perun, Grigorij i "ktoś", to myślę, że można by rozpisywać.
> No nie wiem, ja byłem raczej przeciwnikiem bezpośredniości i babrać się
> jestem gotów choćby od po łykendzie (bo nie ma mnie w sieci do niedzieli
> wieczór), ale po prostu kompromitujące dla państwa jest rozpisywanie wy-
> borów, które przeistaczają się w nerwowe poszukiwanie chętnych do bycia
> deputowanym.
Mówię o generalnej tendencji - ale właśnie to to użeranie się z kompromitacją i poszukiwaniem jest przyczyną dla którego rezygnujemy - a powinniśmy ze stoickim spokojem ogłaszać kolejne zbieranie kandydatur (no chyba, że naprawdę - tak jak teraz - nie ma komu). Lepszy nawet parlamentarzysta aktywny na pół gwizdka, niż rozlezienie się tej odpowiedzialności na wszystkich, czyli de facto - na nikogo.
> ...czyli de facto kiedy zachodzi stan kryzysowy. Ale okej, w sumie można
> nawet pomyśleć nad jakąś formułą dopasowywania rozmiaru churału do...
> hm, liczby aktywnych obywateli (jakkolwiek by to mierzyć?), albo liczby zgło-
> szonych kandydatów?
> W ogóle warto się zastanowić konkretnie nad ordynacją. Pamiętam że były
> z tym jakieś cyrki.
Owszem. Natomiast co do liczby - może zrobić tak, że liczba powinna być parzysta, następna w dół od liczby kandydatów, poza tym do Churału dokooptować z urzędu Mandragora. Czyli - 3-4 kandydatów - dwa stołki, 5-6 - cztery stołki, na więcej kandydatów nie liczę (jak będą, to się zreformuje, bo przy takiej liczbie można spokojnie wyciąć Mandragora i zrobić pięcioosobowy Churał).
> Sowiety są bardzo kuszące, prawda? Tylko imo wymagają nawet więcej
> aktywnych do sprawnego działania, niż standardowy churał. Ale, kurde,
> byłyby bardzo w pytkę.
Prawdę prawisz.
> No dobra, ale w tej chwili na przykład mamy ogromny potencjał misyjny,
> gdzie nie pojawi się ŚKW od razu pączkują wierni. Propagowanie słowa
> wandowego jest naszym obowiązkiem, nie wolno nam egoistycznie zamy-
> kać go w granicach MW. Zgadzam się, że jak piszecie „na odwrót”, czyli
> Mandragorat jako przybudówka ŚKW, nie może być i także dlatego pod-
> noszę ten temat. Warto byłoby stosunki z kościołem świeckim unormować
> i dookreślić.
Cóż. Nie chcę tu wychodzić z propozycją chamskiego "kradnięcia" obywateli, ale uważam, że dobry wandysta powinen przynajmniej odwiedzić Wandystan, albo zostać mieszkańcem. Dla mnie "znakiem czasów" jest ogłoszenie wyboru OŚ w Sarmacji, a nie w Wandystanie. I to, że od czasu wyboru (o ile się nie mylę) OŚ rezyduje w Sarmacji, nie w Ojczyźnie, gdzie publicznie nie wypowiedział się ani razu. Czasem tylko czytam w edycji stron o ekswandyfice dla jakiegoś sarmackiego neokida... WTF? Od kiedy ekswandyfikujemy neokidów? Nie starczyłoby nam czasu na nic innego...
> Dobra, to przejdźmy do konkretów. Wersja robocza, wsparta bootstrapem
> dla przyspieszenia prac − jeszcze zobaczymy czy tak zostanie:
> http://wandystan.eu/pupka/loremipsum/az.png
> To jest skuteczność kosztem kompromisów, czy fujzbok albo inna Sarma-
> cja?
Spodziewałem się czegoś o wiele bardziej radykalnego. Póki co to tylko graficzno-kolorystyczna alteracja obecnej strony, bez zmiany układu itp. Przyznam, że choć liczba kompromisów jest tu niewielka, to nie bardzo widzę, jak to miałoby być bardziej skuteczne od obecnej strony... czy przewidziane są jakieś dalsze zmiany? Ja bym wstawił chociażby najnowsze z LD na główną (skrócić powitanie i dać pod, albo w ogóle dać nad).
Jeżeli mam skomentować, to chyba tyle, że ten layout jest nieco "za lekki", wygląda bardziej jak sklep z bielizną dla grzecznych dziewczynek (herby w tle wyglądają jak kwiatuszki). No i czcionka, bije po oczach szczególnie w górnym pasku strony.
> Gwoli ścisłości powoli działają strony na których zasysany jest licznik ircowy.
> Miałem go inaczej rozwiązać żeby ten problem wyeliminować, ale w tej chwili
> wolałbym się skupić na pracach nad nowym lejałtem i nowymi systemami
Szczerze mówiąc, zamiast rozwiązywać, póki co wyjebcie ten licznik w pizdu. Na chuja nam mała, szara cyferka mówiąca, że na IRCu jest zero osób?
-- ☭ PTRReceived on Fri 24 Feb 2012 - 06:57:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET