W odpowiedzi na suchar Pupki, zadrżało Biuro Polityczne Partii w Zongyi. Trzeba się obudzić! Padło jednak pytanie - jak, kiedy nie ma komu budzić? Postanowiono zwrócić się do instancji politycznej - lokalnej Służby Bezpieczeństwa, która jak wiadomo - nie śpi, a czuwa. Stamtąd wysłano funkcjonariuszy do koszar Zongyańskiej Armii Ludowej. Ci, jak już ich postawiono na nogi, ruszyli w kraj:
I tak się to zaczęło kręcić. Szczegóły - mam nadzieję - niedługo.
-- ☠PTRReceived on Fri 24 Feb 2012 - 06:15:57 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET