> Twardo obstawiam, że ma sens. To byłaby baza do stymulowania
> aktywności. Byle towarzysze byli sensowni i na hasło "złóżcie
> samokrytykę" czy "to nie po linii partii" nie strzelali fochów, że im
> się srolność słowa ogranicza, a wysilili nieco mózgownice i bronili
> się, chociażby i karkołomnymi interpretacjami doktryny na swoją
> korzyść.
Ja bym to widział raczej jako element pijaru, niż stymulację aktywności, ale jedno drugiemu w paradę nie wchodzi. Nie chcę też za bardzo rozgrzebywa tematu płoszenia ludzi, bo zaraz się posypią personalne przysrywki, ale jakkolwiek macie rację że od krytykowanego wymaga się inteligentnego odbioru i dystansu do siebie − pamiętać warto też o tym żeby nie uskuteczniać *krytykanctwa* i pod płaszczykiem żartobliwego zjazdu w granicach konwencji, nie uskuteczniać wyżywania się.
> Doświadczenie mi mówi, że wybory, jakie by nie były (nawet w sytuacji
> kiedy a) brak kandydatów, b) kandydatów jest tylu co miejsc) są
> aspektem mobilizującym (chociażby dla władz).
Cóż, robienie wyborów np. teraz mijałoby się z celem i nie byłoby zbyt mobilizujące ani dla was (społeczeństwa), ani dla mnie (władz). Tak są- dzę przynajmniej − może się mylę i może warto przeprowadzić wybory?
> Demokracja bezpośrednia
> (przynajmniej w zakresie parlamentu) jest - jak się przekonałem -
> rozwiązaniem leniwych władz, którym nie chce się babrać w rozpisywanie
> i powtarzanie wyborów.
No nie wiem, ja byłem raczej przeciwnikiem bezpośredniości i babrać się jestem gotów choćby od po łykendzie (bo nie ma mnie w sieci do niedzieli wieczór), ale po prostu kompromitujące dla państwa jest rozpisywanie wybor w, które przeistaczają się w nerwowe poszukiwanie chętnych do bycia deputowanym.
> Tak więc stoję na stanowisku, że churał
> powszechny jako ostateczna ostateczność (żadne tam stany kryzysowe, a
> jedynie wtedy, kiedy np. dwukrotnie nie uda się zebrać wystarczającej
> liczby kandydatów).
...czyli de facto kiedy zachodzi stan kryzysowy. Ale okej, w sumie można nawet pomyśleć nad jakąś formułą dopasowywania rozmiaru churału do... hm, liczby aktywnych obywateli (jakkolwiek by to mierzyć?), albo liczby zgłoszonych kandydatów?
W ogóle warto się zastanowić konkretnie nad ordynacją. Pamiętam że były z tym jakieś cyrki.
> Ewentualnie - jak już się faktycznie stworzy jakaś aktywność, to można
> pomyśleć o jakiejś izbie reprezentującej sowiet, który to koncept
> (sowiety do wszystkiego, choćby jednoosobowe) jest dla mnie
> nieśmiertelny, ramen.
Sowiety są bardzo kuszące, prawda? Tylko imo wymagają nawet więcej aktywnych do sprawnego działania, niż standardowy churał. Ale, kurde, byłyby bardzo w pytkę.
> Ha. Powinny być takie, żeby eśkawu było naszym ramieniem na zewnątrz,
> a Wanda broń na odwrót. Stolec wandowy tylko dla wandejczyków!
No dobra, ale w tej chwili na przykład mamy ogromny potencjał misyjny, gdzie nie pojawi się ŚKW od razu pączkują wierni. Propagowanie słowa wandowego jest naszym obowiązkiem, nie wolno nam egoistycznie zamyka go w granicach MW. Zgadzam się, że jak piszecie „na odwrót”, czyli Mandragorat jako przybudówka ŚKW, nie może być i także dlatego podnosz ten temat. Warto byłoby stosunki z kościołem świeckim unormować i dookreślić.
> Bez tradycji nie istniejemy. Jeżeli skuteczność będzie wymagała kilku
> kompromisów kosztem tradycji, to ok, ale nie róbmy ze strony jakiegoś
> fujzboka, albo innej Sarmacji.
Dobra, to przejdźmy do konkretów. Wersja robocza, wsparta bootstrapem dla przyspieszenia prac − jeszcze zobaczymy czy tak zostanie: http://wandystan.eu/pupka/loremipsum/az.png To jest skuteczność kosztem kompromisów, czy fujzbok albo inna Sarmacja ?
> Kremówki są chujowe. I wandystan.eu coś z chuja powoli działa.
Gwoli ścisłości powoli działają strony na których zasysany jest licznik ircowy. Miałem go inaczej rozwiązać żeby ten problem wyeliminować, ale w tej chwili wolałbym się skupić na pracach nad nowym lejałtem i nowymi systemami
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Fri 24 Feb 2012 - 05:57:23 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET