> A gdzie żeście to wyczytali? Ja tam mówię o Wandejczykach w sensie
> właśnie obywatelstwa. Nie odmawiam tamtej reszcie prawa do
> indentyfik(s)acji z MW. Byli Wandejczykami, a teraz są Sarmatami.
> Jeśli wrócą - to będzie odwrotnie i tyle. Nic nie odbieram, nic nie
> zamykam - jedynie stwierdzam fakty.
Właściwą formą dla określenia obywatela Mandragoratu Wandystanu jest „obywatel Mandragoratu Wandystanu”. Nie mam nic przeciwko potocznemu używaniu w tym samym celu słowa Wandejczyk, związanego w najściślejszym znaczeniu z v-narodem[1] wandejskim, ale wyłącznie jako poszerzeni definicji, tzn. Wandejczycy jako wszyscy obywatele niezależnie od narodowości ORAZ Wandejczycy zza granicy, a nie jako zmianę znaczenia. Ścisłego spinania pojęciowego pań- stwa z narodem nie trawię zarówno realnie, jak i wirtualnie.
[1] nie jesteśmy co prawda narodem w ścisłym znaczeniu tego słowa, nie stajemy się Wandejczykami z urodzenia, jak to zazwyczaj miejsce ma w świecie realnym, ale niewątpliwie coś takiego jak wirtualna narodowo ć istnieje − nie tylko wybieramy państwo w którym chcemy żyć, ale też obracamy się w określonej kulturze, wśród określonych ludzi i nasiąkamy ich sposobem funkcjonowania w v-świecie. Wandejczyk wyrwany z MW i przeniesiony np. do Austro-Węgier, nawet gdyby identyfikował się z nowym państwem, byłby dalej, co najmniej jakiś czas, Wandejczykiem.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Thu 22 Dec 2011 - 02:44:49 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET