> Powiedzmy. Lepsze to niż nic. Choć bardziej bym się ucieszył z
> ożywionej dyskusji wśród wandejskich mieszkańców/obywateli, powrotu
> (tu wstaw dowolnego urzędnika) i zapowiedzi wyborów, choćby
> prezydenckich.
Toteż napisałem, że działania na niwie sensu stricto państwowej muszę co najmniej jeszcze chwilę odłożyć, jeśli mają być skuteczne. Nie chcę kolejnego zrywu wielkiej aktywności, zakończonego trzy razy większą smutą. Jak już, to trzeba stworzyć bazę, zarówno technologiczną jak i społeczną, umożliwiającą działanie polityczne, wewnętrzny spór, a także ściąganie nowych. Inaczej sens ma tylko albo gnicie, albo wyprowadzenie sztandaru.
A urzędników po prostu nie ma, więc trudno żeby wrócili. Wrócił obywatel, jest się z czego cieszyć i tak, może nie? Natomiast sensu przeprowadzania wyborów nie widzę, ale jeśli chcecie, to nawet zaraz. Serio to proponujecie ?
> Zajebongo. Ciekawe gdzie widzicie "zjebywanie każdego" (w sytuacji gdy
> deklaruję poparcie KAŻDEGO programu odbudowy MW).
KAŻDEGO? Ok, trzymam za słowo. A zjebywanie odbyło się choćby jak wstawił do nas na listę nos Zaorski, czy wcześniej, zanim rzucił obywatelstwem, kiedy pojawiał się Sodomow-Gomorow.
> Decyzja rozważna, to decyzja nad którą ktoś deliberuje kilka dni, jak
> tydzień, to już nawet jak na standardy realne i powolne myślenie jest
> to długo. Wy deliberujecie nad przyszłością Mandragoratu kilka
> miesięcy. To dla mnie już nie jest rozwaga, to jest bierność. No,
> chyba że książkę na ten temat piszecie...
Zaproponujcie zatem jakąś drogę działania, ale coś co naprawdę da nam albo sens funkcjonowania, albo szansę na nowy narybek. Jedna partia to zabawa w modelarstwo − dłubiemy, sklejamy, malujemy i stawiamy efekt na półkę. To nie jest sens istnienia wirtualnego państwa, tym sensem jest spór polityczny, dyskusje nad kształtem zmian, a więc to co robimy teraz tyle że jako proces cią- gły, a nie dyskusja o niczym w wielu rozdzielonych długimi okresami ciszy aktach. Razem zmieniać system jest sens, jeśli to miałoby służyć potem bardziej emocjonującemu życiu politycznemu, a bez perspektyw zaistnienia takiego życia, albo pojawienia się ludzi świeżych, bądź choćby ze świeżymi pomysłami, to tak jakbyśmy meblowali restaurację w której nigdy nikt nie będzie jadł.
Dlatego chciałbym przeprowadzić pewne raczej niezbyt kontrowersyjne zmiany technologiczne (taa, już za obietnicę poprawienia buga w Wandei dostałem zjebkę że jestem technokratą szkolandzkim, to czym teraz mi się oberwie?) i kontrowersyjne, radykalne zmiany polityczno-społeczne. A nie chcę podejmować decyzji, jako się rzek o kontrowersyjnych i radykalnych, bez namysłu, bez zakulisowych konsultacji.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Sun 06 Nov 2011 - 17:47:44 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET