Zresztą zawsze mi się wydawało, że nie proponuję technokratyzmu tylko
nihilizm i bum. No ale skoro towarzysz twierdzi...
> Rozumiem, że rzucający wandejskim obywatelstwem sarmacki baron był
> przewidzeniem? Że pojawiający się co jakiś czas na placu Żenady
> książęta (obecny i senior) to również projekcje? Śnicie na tym
> swoim przystanku Wandokalipsa, śnicie (otumanieni alkoholem i
> audycjami sportowymi).
>
Ejno, ejno. WW. baron (zresztą z niego taka burżuazja...
drobnomieszczaństwo, po 5 latach w KS baronem być) już był wybył z MW w
chwili pochodu. A funkcjonariuszy państw obcych, zresztą z najwyższych
szeregów arystokracji, raczej trudno się wiesza anonimowo. Powtarzam -
pewnie jakiś Wandzie wódkę winny Winek zawisł, a Wy się puszycie jak
monarchofaszysta na dworze.
> Lud pracujący na pewno nie poprze tego typu ideologicznej herezji.
> Choć trzeba przyznać, że nawet herezja zdaje się mieć jasne strony
> przyrównana do całkowitej miałkości i ideologicznej bierności.
Wolę być miałki jak Wandokalipsa o poranku niż napuszony jak Wy, wysoki
Towarzyszu
-- BonekReceived on Sun 23 Oct 2011 - 13:25:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET