> Ja to powiem z własnego doświadczenia z Winktown teraz. Nie raz i nie dwa
> zarzucane mi była budowa Wolnej Republiki według własnej wizji. Wielokrotnie
> proponowałem innym Winkom ażeby zaproponowali jakąś alternatywę do moich
> pomysłów. Oczywiście tak jak w wypadku Wandystanu, odzewu żadnego nie było.
> Dlatego też proponuję i to w Mandragoracie: róbta swoje towarzyszu
> Radziecki, opozycja będzie i tak pierdzielić że za ich rządów byłoby lepiej.
Rzecz w tym, że gdyby poza tym pierdzieleniem - które mogę znieść - była jakaś aktywność (niech i nawet protestacyjna i kontraktywność, albo aktywność poza krytykowanym systemem politycznym), to ok. Ale robić teatru dla pustej sali nie mam ochoty.
> Ze swojej osobistej strony mogę obiecać pomoc. Nie wiem czy status obywatela
> siostrpaństwa, uprawnia mnie do jakiegoś stołka w Wandystanie, ale gdyby tak
> było to byłoby w pytkę. Mógłbym wtedy jakąś organizację stworzyć, lub zostać
> buduarem jakiegoś miasta (zwłaszcza od strony opisowej, bo się na
> CiupakKomanderze nie znam).
Myślę, że podwójne obywatelstwo nie byłoby problemem - choć nie wiem, kto w obecnej sytuacji miałby je nadać. Ja z prezydentury zrezygnowałem, ale w teorii moja rezygnacja nigdy nie została przyjęta przez Mandragora (tj. nie było odwołania). Ja jednak za urzędującego prezydenta się już nie uważam.
Inna sprawa, że Mandragora, który miałby pełnić funkcję Prezydenta przy jego nieobecności też nie ma. Nie ma go na tyle, że nawet mnie nie odwołał, więc pewnie nie będzie go także, żeby powołać kolejnego - nawet jeżeli chętny się znajdzie.
Powiedzmy sobie szczerze - ciągłość władz, którą miał reprezentować właśnie Mandragor, została przerwana.
-- ☠PTRReceived on Sun 16 Oct 2011 - 01:47:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET