Re: Wandystan: Jedna partia - propozycja

From: Zgroza <llll_usunto_at_vp.pl>
Date: Sat, 20 Aug 2011 18:39:16 +0200


On 2011-08-20 12:28, Prezerwatyw Tradycja Radziecki wrote:
> Czołem Bonawentura!
>
>> Spokojnie, dostaniecie jeszcze protonatowa paczke ostatniej pomocy, jak ujdziecie w Wandokalipse.
> Powtarzam jeszcze raz - nie ma żadnej Wandokalipsy. Wandokalipsę
> wymyśliliście wy, pornosocjały!
>

Taak, a Srebrny Róg w '42 zbombardowały krasnoludki, a nie Szkolandy. Takie samo chowanie głowy w piasek, jak zwlekanie Teutonii z przystąpieniem do Wielkiej Wojny.

>> W Wandystanie zawsze byli betonowcy i mlododupcy, pornosocjalisci i abstynenci. My mamy religie, a nie JSI.
> Towarzyszu, jak wielokrotnie podkreślałem - wszystkie te kierunki to
> są interpretacje w duchu wandeizmu. Wszystko toczy się wg. nauk Wandy.
> Nie ma i nie było chyba stronnictwa, które by nauki Wandy odrzucało i
> chciało np. przekształcić Wandystan w państwo monarchofaszystowskie.
> Nie wątpię zresztą, że gdyby się takie pojawiło, zaraz by członki temu
> stronnictwu odrąbano. Tak więc nie da się zaprzeczać, że Jedyna
> Słuszna Idea - Idea Wszechczasu, Idea tow. Wandy - istnieje i ma się
> dobrze. Od początku Mandragoratu.

Co mi się nie podoba w waszej akcji - to, że próbujecie stworzyć jeden, jedyny słuszny front, wykluczyć krytykę i leźć w przód niczym przecinak i podkreślać jedność jako drogę do odrodzenia. Sorka, towarzyszu, nie jesteście przywódcą. Może byście byli fajnym oświeconym tyranem, ale w społeczeństwie pluralistycznym nie sprawdzacie się, nie porywacie nikogo. Przywódca w wolnym społeczeństwie musi być wodzem - "ja, ja mam wizję, ja stworzę piękny Wandystan, chodźcie za mną". Niestety, w obecnym Wandystanie mamy już tylko wypalone wraki, czołgi bez osłony ckmów, artylerię bez wsparcia piechoty. Nikt już tego ludu nie pociągnie - ciągnięcię kalek politycznych za włosy do wspólnej partii budzi we mnie odrazę.
Ja mógłbym poprowadzić partię Postępowych Traktorzystów - ale ja nie jestem przywódcą. Gnomia pode mną upadała szybko i bez gracji. No i ja jestem wandokaliptykiem - kto za mną pójdzie do partii, która postuluje zrobienie efektywnego bum?
Jeżeli chcecie stworzyć partię, to nie inicjatywy są ważne, nie jedność, ale pomysł na odnalezienie sensu Wandystanu i przyciągnięcie nowych. A nowych nie ma. I nie będzię. Wysadźmy to wszystko w cholerę i załóżmy Wandejski Emerycki Klub Książki - no bo jednak lubię was, misiaki. Wszystkich i każdego z osobna.

-- 
Bonek
Received on Sat 20 Aug 2011 - 09:43:04 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET