> E, to może wywołajmy, nie wiem, zimną wojnę?
Zimna wojna jest np. z Al Rajnem. Jest jakąś tam pożywką dla narracji w Zongyi, czasem się przewija (no, dawno temu ostatnio) w odniesieniach kulturowych. Dużo nam to daje? Moim zdaniem nie. Gdybyśmy mieli wspólne obywatelstwo z Al Rajnem, media wzajemnie wyświetlane na stronach głównych i umożliwiające komentowanie z natywnego ID, oraz sporą pulę osób obecnych w miejscach publicznych obu krajów, to taka zimna wojna kulturowa mogłaby faktyczni być pożywką kulturową. Gdyby, oczywiście, Al Rajn był wart takiej współpracy. Osobiście jestem zdania, że tuż pod własnym bokiem mamy państwo z którym kulturowo na tyle wiele nas łączy, że paradoksalnie twórcze dzielenie się może być fajniejsze i o niebo ciekawsze niż z jakimkolwiek innym. Oczywiście, mo emy stwierdzić że ważniejsze są zadawnione antypatie i żale, ale taka zimna wojna z KS na odległość będzie jałowa. I nudna.
-- z socjalistycznym pozdrowieniem akć mdgr ppłk Alojzy Pupka komisarz - elektron - esencjat „Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw. I to zło musimy wykorzenić od podstaw.” – Enwer Hodża na IV plenum KC APPReceived on Sun 14 Aug 2011 - 18:58:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET