Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

From: Alojzy Pupka <alojzypupka_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 15 Aug 2011 03:40:25 +0200


W dniu 14 sierpnia 2011 12:28 użytkownik Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał:

> XIX Sangjański Ochotniczy Hufiec Zwalczania Szkodników Społecznych im.
> tow. Ka-Cho.

To wysyłajcie swoich zongyańskich szkodników do swoich zongyańskich ośrodk w, a od mniejszości gnomiej z właściwego Wandystanu i od Engels III wara!

> No kurwa. A z czego innego ten findesieklizm wynika? Z pornosocjału. I
> chuj, że dodaje kolorytu - z czym się zgadzam - jeżeli rozpierdziela
> nam państwo.

Rozpierdziela państwo zmęczenie materiału, monotonia, brak młodzieży, brak prawdziwego, niewydumanego konfliktu ideologicznego lub innych bodźc w pobudzających do działania (np. wojen, nowych systemów, sporych zmian ustrojowych). Nie ma jednego winnego, nie ma też jednego lekarstwa. Dekadencja jest tylko małym, drobnym, bardziej drażniącym (również i mnie) niż szkodzącym państwu elementem tej układanki. I trudno nawet powiedzieć że opowiastki Bonka o lotnisku, Wandokalipsie etc. same w sobie są szkodliwe,  to raczej objaw toczącej nas monotonii. Czemu ludzie w mniej więcej regularnych  odstępach czasu wracają i znów znikają? Bo co prawda ciągnie ich do MW, czy do v-świata w ogóle, ale debata publiczna tak obsysa, że aż nie chce się w niej uczestniczyć. W zasadzie, nie ma jej w ogóle. Ja też miałem spore problemy ze zmuszeniem się do powrotu po niezapowiedzianym urlaubie,  bo po prostu nie wiem, co jeszcze w tym naszym wyjałowionym betonowym  sandboxie można jeszcze robić. Pracować nad systemami? Zmieniać prawo? Dla kogo, skoro jest nas mało, wszyscy przyklasną i nikt nie będzie używał? Publikować zabawne obrazki o Wanderze? Uważam że są świetne, ale naprawdę nie zastąpią polityki, ideologii, sporu. Dawny Wandystan napę- dzało kilka czynników: wciąż zmieniane systemy spod znaku Khanda, opozycja  do Sarmacji (od samego początku, także w czasach okupacji, jako „KS 2.0”, lepsza i zabawniejsza Sarmacja z uczciwie przestrzeganymi regułami gry, potem  po WC już na innych zasadach, ale wciąż jako ważny motor, który jednak z czasem gasł, także w związku z rosnącą odległością między państwami i łagodnieniem  reżimu Grodziskiego), ruch kulturalny i inicjatywy, bardzo silna osobowość Michasia. Poza tym były też wewnętrzne podziały, polityka etc. Ale w tej chwili zostaliśmy na lodzie, bez jakiegokolwiek silnika. Ja nigdy nie będę Wanderem i nie będę wyznaczać szlaku, inny mam charakter i inną osobowo ć. Także innowacyjne systemy raczej się nie pojawią. KS jest już zupeł- nie innym państwem, w którym nasza sympatia, lub niechęć, krytyka, czy zachwyty  kierowane z zewnątrz nie są nawet zauważane, a już na pewno nie rozgrzewaj dyskutantów jak dawniej. Polityka, kultura, inicjatywy − na to wszystko jest nas za mało i, przede wszystkim, jesteśmy zbyt zhomogenizowani.

I znowu, efekt wpół do czwartej. Miałem napisać dlaczego uważam że wyznaczanie  pornosocjalizmu jako kozła ofiarnego jest kompletną bzdurą, a wyszła mi jakaś chaotyczna deklaracja poglądów na wszystko w v-świecie. Której i tak nikt nie przeczyta zresztą, eh.

> Sama aktywność w systemach jest dowodem zepsucia ideologicznego i
> całkowitego upadku moralnego. Do takich "towarzyszy" to ja bym się na
> odległość kija nie zbliżał, do czasu odpowiedniej samokrytyki i
> reedukacji.

Nie zbliżajcie się do mnie zatem. Systemy mnie zupełnie nie bawią, ale pomagaj c Khandowi na różnych etapach testów generowałem w nich aktywność. O przeklęty ja!

-- 
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP
Received on Sun 14 Aug 2011 - 18:40:26 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET