> A kto wy jesteście, żeby odwozić do E3, hę? Było stołkiem nie szastać!
XIX Sangjański Ochotniczy Hufiec Zwalczania Szkodników Społecznych im. tow. Ka-Cho.
> Bikiniarstwa tu raczej nie widzę :)
Ja jak najbardziej. Bananowa młodzież, faszystowska ich mać...
> Pornosocjalizm jest raczej przesadą w korzystaniu z wandejskiej wolności
> niż odchyleniem sensu stricte, bo to nie ideologia czy prąd polityczny,
> a raczej zjawisko w kulturze i sztuce, które zresztą, jeśli nie nadmiernie
> eksponowane, dodaje tejże pieprzu i swoistego kolorytu. Nadmierne eks-
> ponowanie i niczym nieuzasadnione twierdzenia że Wandystan=pornosoc
> niestety się zdarzają, ale to nie tym sobie nasz niewysoki towarzysz grabi.
> Findesieklizm, to to, co jest przykre oku mandragora. Towarzysze, wando-
> kalipsa nie przyjdzie, jeśli jej nie pozwolimy. Trzeba zakasać rękawy, a nie
> na lotniskach jakieś rytuały ku czci końca odprawiać!
No kurwa. A z czego innego ten findesieklizm wynika? Z pornosocjału. I chuj, że dodaje kolorytu - z czym się zgadzam - jeżeli rozpierdziela nam państwo.
> Zwracam uwagę na fakt, że zaatakowana została lewa strona mojej kla-
> wiatury. Nie chcę nic sugerować, ale wnioski nasuwają się same! Co do
> zawartości herbaty − nie wiem co w niej pływało, ale zapewniam was,
> że Pojenie Ci****a, to przy Pojeniu Klawiatury nic.
Hm. Towarzysz sam dobrze wie co robić, ale uważam, że powinno się tym zająć SB.
> Sama aktywność w systemach, czy choćby i na scenie politycznej sar-
> mackiej to nie jest bynajmniej „odstępstwo”. Mamy podwójne obywatel-
> stwa ratyfikowane, (co prawda dokumenty miały być wymienione a jesz-
> cze do tego nie doszło, ale to drobnostka) można śmiało działać i tu i tu.
Sama aktywność w systemach jest dowodem zepsucia ideologicznego i całkowitego upadku moralnego. Do takich "towarzyszy" to ja bym się na odległość kija nie zbliżał, do czasu odpowiedniej samokrytyki i reedukacji.
> Pytając nieco zgryźliwie o uciekinierów miałem na myśli raczej tych, któ-
> rzy do KS się przenieśli, lub bezpośrednio tam powrócili znikąd. Ale cóż,
> nikogo na siłę trzymać się nie da.
A powinno!
> Nooo, nie ma co rozbudowywać infrastruktury *kosztem* aktywności, ale
> ja sam chciałbym już choćby w WL postawić ostatnie kropki. A póki są
> wakację, mogę od czasu do czasu parę linijek kodu skrobnąć, w przerwie
> między opalaniem na Wandakabanie, a roboczą wizytą w Las Vandas,
> nie?
No jak tam sobie wolicie.
-- ☭ PTRReceived on Sun 14 Aug 2011 - 03:28:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET