Re: Wandystan: Co my na to?

From: diuk Khand <khand_usunto_at_tlen.pl>
Date: Wed, 10 Aug 2011 17:01:19 -0000

Otoz to... to dobry cytat. I co ma mnie niby przestraszyc? Dokladnie tak uwazalismy w czerwcu 2007 roku. Innymi slowy: rozwinac sie demograficznie dzieki centrali. Sclavinia na tym na przyklad - sama przyznaje - dobrze wyszla. MW tez by dobrze wyszedl. A ze Ksiestwo tez? No symbioza. Niestety owczesne wladze sarmackie wykazaly dalekoidaca krotkozwrocznosc.

Nie wypieram sie niczego z Tasm Ciupaka - czy jestem mandragorem, czy ksieciem - mniej wiecej mam taki sam poglad na pozycje Wandystanu.

Co wiecej - akurat jezeli chodzi o zwandeizowanie KS - to akurat Michal Feliks i ja mamy najwieksze zaslugi, czyz nie? :) Inaczej mowiac - jezeli zwandeizowanie polegaloby do powrocie do Ksiestwa tej specyficznej kultury, poczucia dystansu etc - to byloby to na plus.

Chociaz tak naprawde, teraz o te wandeizacje trudno - bo jak zouwazyl Ivo, wiekszosc postulatow KPS zostala zrealizowana a wolna tworczosc, dystans, wymiana mysli i tak dalej jest realizowana. W pewnym sensie mimo ze Wandystan nie stracil, to jednak poprzez i tak stala obecnosc Wandejczykow i to w najwyzszych wladzach Ksiestwa - udalo sie to co Wandejski Czerwiec zniszczyl - odbudowac. Tym bardziej brak bliskiej wspolpracy dziwi. Received on Wed 10 Aug 2011 - 10:01:26 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET