Re: Wandystan: Protonat wandokalipsy

From: Czerwony Kapturek <red.hood_usunto_at_o2.pl>
Date: Wed, 10 Aug 2011 17:16:48 +0200


Dnia 10-08-2011 o 14:15:38 Prezerwatyw Tradycja Radziecki <ks.radetzky_usunto_at_gmail.com> napisał(a):

> Ha! Nie wierzę, że klawiatura Ukochanego Przywódcy (niewątpliwie
> produkt wandejskiej myśli technicznej) ustąpiła przed jakąś tam byle
> herbatą. Jestem pewien, że był to zamach - w herbacie musiał znajdować
> się silny kwas, dolany ręką monarchofaszystowskiego agenta. To, że
> klawiatura w ogóle działa jest dowodem na naszą przewagę
> technologiczną nad krajami zgniłego kapitalizmu!

Klawiatury są dla cipek, ja tam wszystko piszę na kartce, i mam zatrudnionego murzy^Wafroleblandczyka żeby mi to przepisywał na bezpośrednie sekwencje kodów sterujących. I nie nazywajcie tego niewolnictwem, to bardzo brzydko! - płacę mu po pięć kartek za zdanie.

-- 
Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao!

"[Marksiści] tyle mają wspólnego z Marksem co Kant z kanciarzami"
- Jarosław Niemiec
Received on Wed 10 Aug 2011 - 08:16:56 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET