> Tam oj, tam oj towarzyszu. Protonat Wandokalipsy przyjmie Winków z
> otwartymi rękami, z siostrpaństwem można pobalować. Niech wpadają,
> wolniejsza Wandokalipsa jest dla nas korzystna. Zawsze można ich zabrać
> na przejazd trolejbusem-polewaczką i będzie wandnie :) A wódką zawsze
> można się podzielić, Gnomia raportuje nadprodukcję :)
Towarzyszu, ja chętnie podzielę się z Winkami winnickim winem, tylko niech się ich wojsko trzyma od winnickich magazynów i wytwórni z daleka. Jak chcą alkoholu, to proszę - niech złożą w magistracie wniosek o przydział alkoholu, po jego rozpatrzeniu (na miejscu) wezmą bony żywnościowe, i idą na jeden z placy targowych, gdzie będą mogli wziąć tyle wina, ile im starczy kartek. Inaczej będziemy zmuszeni wezwać Zmechanizowane Oddziały Obrony Miejskiej SAL w Winnicy, i wtedy zobaczą, jak wyglądają nasze tramwaje pancerne i czołgi akumulatorowe.
Ewentualnie, jak chcę je zobaczyć bez rozpętywania wojny, mogą iść i złożyć wniosek o przeprowadzenie defilady wojskowej na Alei Stalina. Czas rozpatrywania wniosku - do 2 tygodni.
P.S. Czołgi radzę zostawić na parkingu P+R, bo w samym mieście nie ma miejsca, żeby je gdzie zaparkować. A poza tym, jeżeli nie mają certyfikatów potwierdzających spełnienie przez nie naszych norm czystości spalin, to nawet nie zostaną wpuszczone.
-- Czerwony "Red Hood" Kapturek, ciao! "[Marksiści] tyle mają wspólnego z Marksem co Kant z kanciarzami" - Jarosław NiemiecReceived on Sat 09 Jul 2011 - 10:50:32 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET