> Poniekąd wrogiem historycznym był ekscelencj tyran PMK. To z nim i
> jego "dyktaturą" wojowali Khand z Winnickim. I poniekąd zwyciężyli,
> wszak obaj zajęli jego stołek!
Przy czym ja utrzymuję nadal, że zgodnie z zasadą wandejskiej narracji powinni być uznawani raczej za zdrajców. Wanda tytułu arystokratycznego nie przyjął, jak mu proponowali, a co dopiero tronu książęcego! Już mniejsza o kwestię wcześniejszą (choć bardzo pasowało by tu wsteczne poprawianie historii "ideologicznej"), nie będę się upierał, ale odejście z Wandystanu, żeby obejmować tytuły arystokratów i trony? Kiep ten, kto nie zakrzyknie "zdrajcy!". Oni nie zwyciężyli, oni dali się podkupić.
Przy czym, w temacie samej dyskusji - faktycznie nie powinno mieć to większego znaczenia jeżeli chodzi o robienie polityki z KS.
> Więc cóż, Sarmacja dziś nie jest tą
> samą Sarmacją, w której Przepżechowicz po telefonie od Lenina zyskał
> świadomość klasową, przyjął imię "towarzysza Wandy", założył
> KomunistycznÄ… PartiÄ™ Sarmacji i rozpoczÄ…Å‚ walkÄ™ o wyzwolenie spod buta
> feudalnych arystokratów i pożeraczy sarmackich dzieci.
W kontekście dalszego ciągu - nie wiem czy to gorzej, czy lepiej. Chyba tylko zamiana złego na równie złe.
> W dzisiejszych czasach w Sarmacji nie ma już biednych chłopów,
> lokajów, uciskanych przez tyrana, są za to rozkapryszone dzieci
> słuchające britnej sperms, rozbijające się lexusami, z lenistwa
> stroniÄ…ce od list dyskusyjnych preferujÄ…c w ich miejsce prostackie fora.
Fora nie są z założenia prostackie, choć faktycznie mają pewien potencjał degradujący poziom dyskusji.
-- ☠PTRReceived on Sat 11 Jun 2011 - 02:48:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Wed 08 Jan 2020 - 17:31:30 CET